wieczorem lubię wędrować po rubieżach Miasta
wzdłuż granic naszej niepewnej wolności
Te słowa Herberta w ostatnim czasie nazbyt często przychodzą mi na myśl. Jeśli zamienić "rubieże" na "ulice", to idealnie spasują do moich odczuć. Zwłaszcza, że wieczór zaczyna się przed 16.00.
@foggymeadow w Krakowie. Zaprosiliśmy pewnego Włocha, który nie może wrócić do swojego kraju. We Włoszech między regionami nie można się poruszać. W dodatku po przyjeździe musiałby przejść kwarantannę i nie wiadomo nawet czy mógłby ją odbyć w domu.
@krolestwo) przeszło w tryb online. Spotykamy się w wąskim gronie, robimy streamy. Dziś miał miejsce kolejny. Łukasz (
@przybysz) opowiadał o Cyrusie Wielkim. Był to pierwszy wykład z serii "Iran w Biblii".
Poza tym spokojnie. Bez nagłych zwrotów akcji. Choć czasem zdarza się coś znaleźć nieoczekiwanie. Ostatnio na przykład, w jakiejś książce, ktoś natrafił na... bilet (?) z NRD.