Od jakiś około dwóch tygodni testowałem jak to jest być weganem (nie jedzenie mięsa, nie jedzenie produktów odzwierzęcych). Planowo chciałem wytrzymać 1-2 miesiące, ale postanowiłem przerwać ten eksperyment. Można powiedzieć, że są dwa powody tego. Po pierwsze raz się złamałem i zjadłem mięso (chociaż mógłbym dalej nie jeść), a po drugie pojawił się drugi dużo większy dla mnie negatywny aspekt nie jedzenia mięsa.
Największym problemem według mnie w byciu weganem, nie było wcale nie jedzenie mięsa czy produktów odzwierzęcych (mówię o braku smaku tych produktów itp.). Najgorsze dla mnie było to, że częściowo czułem się wykluczony z grup społecznych do których należę (praca, znajomi itp.). Prawda jest taka, że niemal wszystkie osoby jakie znam jedzą mięso i chodzą jeść do miejsc, gdzie jest mięso. Jeżeli mam wybierać między nie jedzeniem mięsa i produktów odzwierzęcych, a spędzaniem czasu ze znajomymi to wybieram opcję numer dwa.
Nie ważne czy chodzi o wyjście na obiad w pracy czy wyjście w weekend na miasto. Wszystko się sprowadza do tego, że idzie się do lokali gdzie je się mięsne potrawy, wegetariańskich prawie zawsze nie ma, a o wegańskich to raczej można zapomnieć.
Będę na pewno jadł mniej mięsa i produktów odzwierzęcych niż to miałem w zwyczaju robić kiedyś. Produktów wysoko przetworzonych (wędliny, sery pakowane itp.) będę raczej całkowicie unikać. Nabiału nigdy dużo nie jadłem, a teraz będę raczej jadł jeszcze mniej.
Ogólnie mięso będę się starał jeść tylko na mieście, podczas wyjść. W domu będę przygotowywać posiłki wegańskie, co mi pozwoli zachować dużo bardziej zdrowe proporcje w jedzeniu niż miałem kiedyś.
Nie dotrwałem do końca, ale wcale nie czuje się jakbym nie podołał temu. Takie było pierwsze założenie, że mam spróbować jak to jest być weganem. Spróbowałem i było warto. Dowiedziałem się, że można nie jeść mięsa, a produkty wege/wegan są bardzo smaczne. Będę je jadł dużo częściej niż kiedyś.
Jak chcesz być na bieżąco z moimi postami, daj followa i upvota :-)