Chwila oddechu

daszka(55)
Published in
#polish
Words
173
Reading
1 min
Listen
Play
5y

Chwila oddechu

Już kolejny raz wysiadaliśmy z samochodu, właściwie dla świętego spokoju. Obejrzymy, żeby nie było i pojedziemy dalej.

Działka właściwie standardowa, obok sąsiedzi, z przodu sąsiedzi, generalnie sporo ludzi naokoło(jak na moje standardy to chyba za dużo) i wszędzie blisko. Porośnięta wysoką trawą, zaschniętą już w porze jesienno-zimowej. Nic szczególnego. Nic szczególnego do momentu gdy uśmiechnięta Pani zaproponowała pokazanie malutkiego terenu leśnego należącego do tego kawałka ziemi. Przedzierając się przez trawy dotarliśmy do najdalszego końca. Stanęłam nad malutką dolinką ukrytą za wysokimi drzewami. W dole płynął niewielki strumyczek wijąc się między drzewami. „To jest mój moje miejsce”-pomyślałam schodząc w dół.

Od tamtego dnia, minęło sporo czasu a ja wciąż lubię tam usiąść i posłuchać jak śpiewają ptaki, szumi woda przepływająca między moimi ukochanymi kasztanami a w gałęziach przemyka wiewiórka.
Wiosną jest tu pięknie i wyjątkowo. Kwitną zawilce i miodunki, drzewa wypuszczają świeże listki.
Ale do wiosny jeszcze czas i daleka do niej jeszcze droga. Więc spoglądam jak wszystko się zmienia.

drzewa-nad-strumieniem.JPG
moje ukochane kasztany

grzybek-w-sniegu.JPG
spod śniegu wystaje samotna czapeczka.

strumyk-z-lodem2.JPG

Dziękuję za przeczytanie ;-)

Chwila oddechu | Ecency