Idę Rajską. Widzę plakat. W sumie nie wiem czego. Pisma? Spektaklu? Hmmm... chyba jednak tego drugiego.
I cóż, niby "Myślnik" a jednak ktoś nie pomyślał i posłał plakat do druku bez korekty. No chyba, że to "prezkraczanie" to celowy zabieg.
PS. Poszukałem i znalazłem informację:
Porozmawiamy o granicach. O różnych ich rodzajach. O granicach wewnętrznych i zewnętrznych. O traceniu granic, o naruszaniu granic, o ich umacnianiu i obronie, ale też o potrzebie ich znoszenia i kwestionowania. O tym, że warto granice otwierać. I że być człowiekiem to przekraczać. A więc o transgresji i transowości. O wychodzeniu poza siebie i ponad siebie, o otwieraniu się na Inne i niewiadome. O porzucaniu i odnajdywaniu siebie poza swoimi granicami. O bezgranicznym szczęściu i jego wielkiej ciszy. O rozprzestrzenieniu. O apeironie czyli bez-kresie. O transcendencji i nieskończoności. Bo „nieskończone” to inaczej „nieograniczone” – nie znające granic. O wolności i wyzwoleniu.
Ale w sumie dalej nie wiem o co chodzi.