🇬🇧 One trip, countless photographic opportunities. That is how I would sum up our visit to Slovakia, which I have already written about in two previous posts. However, this post won't be the final wrap-up on #hive; I still have plenty of photos to share.
🇵🇱 Jeden wyjazd, mnóstwo fotograficznych możliwości. Tak podsumowałbym naszą wizytę na Słowacji, o której pisałem już w dwóch poprzednich postach. Choć ten post nie będzie ostatecznym jej podsumowaniem na #hive. Wciąż mam sporo zdjęć do pokazania.
🇬🇧 Fields of crimson clover near the Tatra Mountains were an absolute sensation this spring. I’d say a real craze took hold. Once the first photos of those red blossoms set against the backdrop of the Tatras appeared on Instagram, people flocked to Slovakia in droves to see the sight for themselves and show off their own photos.
🇵🇱 Pola koniczyny inkarnatki pod Tatrami były absolutnym hitem tegorocznej wiosny. Powiedziałbym, że zapanowało na jej punkcie totalne szaleństwo. Kiedy na Instagramie pojawiły się pierwsze zdjęcia z czerwonymi kwiatami na tle Tatr, ludzie masowo zaczęli ruszać na Słowację, żeby także to zobaczyć i pochwalić się swoimi zdjęciami.
🇬🇧 At one point, my Instagram feed was nothing but photos of this clover. It completely overshadowed the rapeseed fields this year! Until now, every spring, Instagram was a sea of yellow rapeseed; this year, it turned red.
🇵🇱 W pewnym momencie doszło do tego, że na IG wyświetlały mi się tylko zdjęcia tej koniczyny. Totalnie przyćmiła rzepaki w tym roku! Dotychczas każdej wiosny Instagram tonął w żółci rzepaków. W tym roku przybrał barwy czerwone.
🇬🇧 Unfortunately, we arrived a bit late, and the clover blossoms were already past their peak, though the fields still looked truly beautiful.
🇵🇱 My niestety nieco spóźniliśmy się i kwiaty koniczyny były już w fazie przekwitu, choć w dalszym ciągu te pola wyglądały naprawdę pięknie.
🇬🇧 We managed to see two fields full of these flowers. The first one we found was right by the main road, and we encountered plenty of other people there with cameras and smartphones in hand. The second one was hidden. My wife found its location through an Instagrammer, and it turned out that doing a bit more in-depth research was worth it. There was no one there. We had the whole field to ourselves!
🇵🇱 Udało nam się zobaczyć dwa pola pełne tych kwiatów. Pierwsze, które znaleźliśmy, znajdowało się przy głównej drodze i tam spotkaliśmy mnóstwo innych osób z aparatami i smartfonami w ręku. Drugie zlokalizowane było bardziej w ukryciu. Żona znalazła jego lokalizację u jakiejś instagramerki i okazało się, że warto zrobić bardziej dogłębny research. Nie było tam nikogo, mieliśmy całe pole dla siebie!
🇬🇧 In addition to numerous landscape shots, I naturally also did an extensive portrait session for my wife. She loves that kind of floral aesthetic and really wanted a shoot like this. I couldn't say no to her.
🇵🇱 Oprócz licznych zdjęć krajobrazowych zrobiłem też oczywiście obszerną sesję portretową dla żony. Ona uwielbia takie klimaty z kwiatami i bardzo chciała taką sesję. Nie mogłem jej odmówić.
🇬🇧 Other fields also caught my eye - those covered in a carpet of young grain that looked so incredibly "soft" I would have gladly lain down on it.
🇵🇱 Moją uwagę przykuły też inne pola - te pokryte dywanem młodych zbóż, który wyglądał tak niesamowicie "miękko", że chętnie bym się na nim położył.
🇬🇧 The greenery was so pleasing that it was hard to tear one's eyes away from it.
🇵🇱 Zieleń tak przyjemna, że ciężko było oderwać od niej wzrok.
🇬🇧 Tracks left by agricultural vehicles crisscrossed the fields, creating far more interesting photographic opportunities for a casual photographer like me.
🇵🇱 Ślady pozostawione przez pojazdy rolnicze przecinały pola, tworząc dla przypadkowego fotografa, takiego jak ja, znacznie ciekawsze możliwości fotograficzne.
🇬🇧 And certainly not the first or last of the day, for that matter. I think I can safely say that this has been one of the most productive days—in terms of the number of subjects and motifs I’ve stumbled upon—since I’ve owned a digital camera.
🇵🇱 Nie pierwsze zresztą i nie ostatnie tego dnia. Wydaje mi się, że ten dzień mogę śmiało uznać za jeden z najbardziej owocnych pod względem liczby tematów i motywów, jakie mi się napatoczyły, odkąd posiadam aparat cyfrowy.
🇬🇧 Finally, a few selected photos in black and white.
🇵🇱 Na koniec kilka wybranych zdjęć w wersji czarno-białej.
PHOTO BY @arsky
Sprzęt / Equipment: Nikon Z6 + Nikkor Z 24-200mm
Post-produkcja / Edited In: Adobe Lightroom Mobile on a tablet
Lokalizacja / Location: Gdzieś na Słowacji/Somewhere in Slovakia
Wszystkie zdjęcia i teksty są mojego autorstwa. Dziękuję Wam za wizytę i zapoznanie się z nimi.
Używam translatora do tłumaczenia tekstu na angielski.
All pictures are my own work. Thank you for stopping by and checking them out.
I am using a translator to translate the text into English.
Inne miejsca / Other places:
MY INSTAGRAM / MY ADOBE STOCK / MY SHUTTERSTOCK
MY DAILY BLOG: @locky772