Mamy rodzinnego zwierzaka. Dzieci chętnie się nim opiekują, gdy mają karę na telewizje, a jego klatka jest w salonie, wtedy wręcz nie mogą wytrzymać, żeby go nie pogłaskać. Zazwyczaj jest po prostu ignorowany przez dzieciaków lub przeganiany z miejsc, gdzie nie powinien przebywać.
Przychodzi czasami się pogłaskać. W ramach odwdzięczenia się liże mi spodnie z dresu, nie wiem, co mu się w tym podoba, bo poduszki też lubi lizać, może czyści sobie po prostu język. Jak nie obsika mi kanapy, to żyjemy względnej zgodzie. Dziś wylal kubek z sokiem jabłkowym na wspomnianą kanapę, po zastanowieniu w sumie nie można go winić, bo sok pachniał znajomo, ale cóż został włożony do klatki, żeby można było posprzątać, bez próby dostania się do kałuży.
This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io