W tym roku majówkę rozpoczęłam od wejścia na najwyższy szczyt Rudaw Janowickich czyli na Skalnik (944m.n.p.m). Same Rudawy Janowickie uwielbiam, mają niesamowity klimat i mimo iż do najwyższych gór nie należą, można się porządnie zmęczyć wędrując po nich. Polecam je również dla wielbicieli wspinaczki – po Rudawach porozrzucane są skałki, po których nie raz widziałam wspinających się ludzi.
Na Skalnik wyszliśmy z Kowar zielonym szlakiem, ale w pewnym momencie przez zagadanie ominęliśmy skręt przez co musieliśmy skręcić na czerwony, którym doszliśmy do Ostrej Małej. Można z tamtejszych skałek zobaczyć przepiękną panoramę (nawet mówi się, że jedną z ładniejszych w Sudetach), nam niestety nie było to dane przez ograniczającą widoczność mgłę. Już wiem, że na pewno muszę tam wrócić po ten widok. Stamtąd mamy już blisko na Skalnik – ok 0,5km. Sam szczyt powiedziałabym, że nie jest za ciekawy, ponieważ znajduje się w lesie i nie można z niego za bardzo podziwiać krajobrazów. Znajduje się na nim tablica informacyjna z budką, w której znajdziemy pieczątkę – ta za to jest bardzo ładna. Do auta na małym parkingu przy ul. Bukowej wracaliśmy już całkowicie szlakiem zielonym. Przeszliśmy łącznie ok. 10km z sumą podejścia 464m. Trasa była bardzo lekka i przyjemna, bardzo polecam rodzicom z dziećmi.
Poniżej kilka zdjęć z wyprawy.
Takich skałek w Rudawach Janowickich jest na pęczki.
Im wyżej wchodzimy tym więcej drzew porośniętymi takimi porostami. Wyglądają przepięknie!
Wspomniana wcześniej budka z pieczątką.
Im więcej porostów tym czystsze powietrze, więc zapraszam do Rudaw wszystkich chcących uwolnić się od smogu!