Może zbliża się jesienna chandra... Może mam za dużo wolnego czasu na przemyślenia. Dzisiaj dzielę się z Wami moimi kolejnymi, starymi rysunkami z czasów, kiedy jeszcze w mojej głowie były setki pomysłów na projekty i architekturę.
Może dalej tlą się we mnie nowe koncepcje, ale niestety już dużo bardziej ograniczone przepisami, prawem budowlanym, budżetem itd. itd. A to co najgorsze jeszcze przede mną....
Nieraz zastanawiam się czy warto w imię dobrych wartości i ambicji rezygnować często z zarobku na rzecz tworzenia wg własnych przykazań. Czy jednak lepiej iść pod komerchę, projektować pod dyktando, ale mieć z czego żyć...
Tęsknię za tamtym rysowaniem. Szybkie szkice, rysowanie w różnych programach robi wrażenie, ale większym sentymentem darzę te prace. Zwłaszcza z dodatkiem koloru :)
| Rysunki: | Drawings: |
|---|---|
| arkusz: 50x70 | sheet: 50x70 |
| kredka, ołówek | pencil, crayon |
| 3godz. | 3h |
Miłego, jesiennego wieczoru :)