Sezon na kanie w pełni. Na byle łące, polu, lesie możne je spotkać. Osobiście uwielbiam je. Dla mnie jest to najlepszy grzyb i to nie tylko dlatego, że jest zajebiście smaczny, ale przy okazji jest bardzo uniwersalny. Można go marynować, suszyć, robić zupę, sos czy też smażyć. Chciałbym Wam przestawić prosty,szybki i bardzo smaczny przepis na kanię a'la schabowy:
Kroimy grzyby na mniejsze kawałki, ja kroję na 4 części - uwielbiam "sutki" dla mnie to najsmaczniejsza część grzyba. Dlatego dzielę tak żeby każdy miał kawałek sutka.
Grzyby solimy i pieprzymy. Osobiście mało daje soli, ale w tym wypadku jest to podwójna porcja. Kania lubi być słona i pieprzna.
Otaczamy w rozbełtanym jajku i mące i wrzucamy na patelnię
Smażymy każdą stronę do zarumienienie 2-5 minut.
Odkładamy na papier żeby trochę odsączyć z oleju
Gotowe:) podaję tak jak kotlety w tym przypadku z frytkami z piekarnika i duszonymi warzywami z masełkiem:)
Tak samo dobrze smakuje na zimno jak i na ciepło.