Z tym planem na wiele lat to raczej nie miałem na myśli planu ekonomicznego, bo tego w ciągle zmieniającej się geopolityce przewidzieć się nie da. Raczej o zaszczepienie jakiejś idei, ruchu myślowego, celu (jak kiedyś odbudowa Warszawy). Raczej o zmianę mentalności z depresyjnej na pełną nadziei. Ale to proces długotrwały i na pewno nie przy tych ekipach. Może to się udać gdy samorządy będą miały pełniejszą władzę, a ludzie poczują, że mają coś do powiedzenia.
Co do starych kronik to można sobie je oglądać na youtube - wystarczy wpisać PKF. Ciekawe, to czasy mojego dzieciństwa.
RE: Przedwyborcze wygibasy