Przyciąć drzewo - to brzmi niewinnie

Words
494
Reading
3 min
9y
Listen to this post
~3 min

Przycinanie drzew - nie spodziewałam się, że w tym krótkim wyrażeniu zawiera się tyle pracy i tyle różnych czynności.

DSC_1800.jpg

Nasz ogród jest bardzo zaniedbany. Od wielu lat nikt tam nic nie robił (jeśli nie liczyć śmiecenia). Szczególnie mocno widać to po drzewach. Nie było innego wyjścia - musieliśmy je przyciąć. W związku z tym, że to było pierwsze przycinanie tych drzew od dobrych kilku lat, cięcie było ostre. Postanowiliśmy je przyciąć do takiej wysokości, żeby w miarę łatwo można było z nich zrywać owoce. Chcieliśmy też usunąć wszystkie gałęzie, które wyrosły za nisko, żeby nie przeszkadzały nam w chodzeniu po ogrodzie.

Mówiłam już, że NIGDY w życiu nie przycinałam żadnego drzewa? Na szczęście mój mąż miał już jakieś doświadczenie w tej materii :) (Co ja bym bez niego zrobiła?). No więc, do dzieła!

Zaczęliśmy od gruszki i jabłonki w środkowej części ogrodu. Stan początkowy prezentował się tak:

DSC_1795.jpg

Na pierwszym planie gruszka:


DSC_1797.jpg

A tu jabłonka:

DSC_1796.jpg

Na początek usunęliśmy wszystkie stare, suche gałęzie. Później te konary, które były zbyt wysokie. Na końcu prześwietliliśmy koronę drzew (kolejne nowe pojęcie w moim słowniku :) ), żeby jedne gałęzie nie przysłaniały innych.

Rozprawienie się z jednym drzewem zajęło nam praktycznie cały dzień. Okazuje się, że przycinanie drzewa to nie tylko sama praca z piłą i sekatorem na drzewie. Później wszystkie “rany” trzeba posmarować specjalną pastą.


DSC_1815.jpg

Ścięte gałęzie pociąć na mniejsze.

DSC_1816.jpg

I dla całkowitego porządku, zagrabić wszystkie drobne odpadki pod drzewem. Tyle chrustu wyprodukowaliśmy po przycięciu naszych dwóch pierwszych drzew:

DSC_1820.jpg

DSC_1821.jpg

Jak zwykle, rozrywek u nas nie brakuje ;) Miałam okazję “pobawić się” piłą mechaniczną (pierwszy raz w życiu) :>

IMG_20180403_165121.jpg

IMG_20180403_165144.jpg

Było to dla mnie kolejne zupełnie nowe doświadczenie. Muszę przyznać, że stan końcowy mnie cieszy :) Wydaje mi się, że drzewa będą miały teraz lepsze warunki do wzrostu i owocowania. Taką mam nadzieję. Wiem, że obcięliśmy bardzo dużo gałęzi (może zbyt dużo?), ale naprawdę nie mieliśmy zamiaru zrobić tym drzewom krzywdy :)

Małe zestawienie przed i po. Gruszka (te patyki dookoła drzewa to podpórki - próbujemy formować gałęzie, żeby rosły trochę wyżej):

DSC_1797-COLLAGE.jpg

Jabłonka:

DSC_1796-COLLAGE.jpg

Do przycięcia pozostało nam jeszcze jakiś milion drzew ;) W każdym razie, bez walki się nie poddamy. Piły, sekatory i drabiny będą w akcji jeszcze przez jakiś czas.

Trzymajcie kciuki i do przeczytania w kolejnym poście!




Construction logbook / Dziennik budowy


1. The biggest project of our lives! / [PL] Największy projekt w życiu!
2. It all starts with a good plan… / [PL] Bez dobrego projektu ani rusz...

3. See our lovely ruin from the inside / [PL] Zapraszamy na salony - czyli nasza ruinka od środka

4. Papierologia

5. Theorizing time is over, let the demolition begin! / [PL] Koniec teoretyzowania, zabieramy się do roboty

6. Joyful excavations, pipes and tons of earth / [PL] Radosne wykopy, rury i tony ziemi

7. Big and small treasures / [PL] Skarby duże i małe

8. Żarty się skończyły, wyciągamy sekatory!

9. Najpierw trzeba zburzyć, żeby coś zbudować

10. Było kolorowo… :)

11. Przyciąć drzewo - to brzmi niewinnie
12. Uwaga! Będę się chwalić :)
Przyciąć drzewo - to brzmi niewinnie | Ecency