Niedzielę spędziłem aktywnie. Przede wszystkim, musiałem jechać do rodziców pomóc im z jedną pierdołą, ale z racji tego, że pogoda była fajna to pojechałem rowerem. Nawet nie wiem kiedy zrobiłem 50 km tymże. Część zdjęć jest rozmazana, bo nie chciałem się zatrzymywać. Prawda taka, że zmrok szybko zapada, a nie chciałem zbytnio żony ciągać po nocy. I tak popisując się przed dnia wyrżnąłem takiego kozła na opadłych liściach, że szok xD
W ramach testu, zarazem trochę wyposażony w dodatkową wiedzę przez @browery wyślę po 1,5k Sports do @sportsvoter i @null. Zobaczymy co się stanie