Trezor nie taki bezpieczny...

rav3npl(51)
Published in
#polish
Words
219
Reading
1 min
Listen
Play
9y

Piekło zamarzło.



Okazuje się, że najbardziej bezpieczny sposób przechowywania BTC... wcale nie jest taki bezpieczny.
Problem z designem Trezora jest straszny, bez wymiany urządzenia właściwie nie da się usunąć wykrytych podatności.

Ale o co chodzi?

Okazuje się, że Trezor zbudowany jest w sposób sprzeczny z logicznym myśleniem. Otóż zaraz po podłączeniu do zasilania pamięć urządzenia zapełniana jest danymi, w skład których wchodzi seed (jako plain text!!!), pin do urządzenia oraz jego nazwa.

Producent Trezora popełnił kilka błędów:

  • użycie chipa na którym wcześniej wykryto podatność na atak
  • wyprowadzenie deweloperskiej nóżki "reset" w urządzeniach produkcyjnych
  • ładowanie do pamięci seeda w "czystej" formie

Co robić? Jak żyć?

Moim zdaniem, jedynym co może nas jeszcze ratować jest użycie dodatkowego hasła. Portfel https://wallet.trezor.io/ ma opcję używania dodatkowego (oprócz seeda) ciągu znaków do generowania adresów. Ponieważ ta informacja NIE jest przechowywana w urządzeniu, nie można jej uzyskać w opisywanych atakach.

Moja rada

Jeżeli chcemy używać Trezora hasło jest niezbędne.

W przypadku utraty urządzenia można bez większych problemów wyciągnąć seeda i uzyskać dostęp do wszystkich środków.
Jeżeli więc używamy trezora bez hasła, koniecznie należy założyć hasło (nawet na tym samym seedzie - nie ma to znaczenia), i przelać wszystkie środki na nowo wygenerowane adresy.


UWAGA

Hasła NIE można W ŻADEN sposób odzyskać! Jeżeli je zapomnicie - NIGDY nie odzyskacie środków.

Opis całego ataku [ENG]:
https://medium.com/@Zero404Cool/trezor-security-glitches-reveal-your-private-keys-761eeab03ff8

ps.
Sam mam trezora...

Trezor nie taki bezpieczny... | Ecency