Złapać delikwenta, przywiązać w niedzielę do przykościelnego drzewa, wybatożyć, i zostawić na widok publiczny - jeden przykład by wystarczył, by reszta debili zastanowiła się porządnie przed podpaleniem trawy.
U mnie w ostatnich dniach straż wyjeżdża kilka razy dziennie do pożarów traw w okolicy....masakra.
RE: Wypalanie Traw