W życiu bym nie pomyślał, że kiedyś będę w stanie przebiec półmaraton :)
Na teraz muszę powoli przyzwyczajać organizm do takiego obciążenia. Kolana dają o sobie znać, łydki zamieniają się w kamienie, palce w dłoniach łapią opuchliznę.... Ogólnie mój organizm nie jest przyzwyczajony do takiego wysiłku, jak przebiegnięcie kilkunastu km, nawet w wolnym tempie.
Nie wiem w którym kierunku pójdzie mój trening.
Czy powinienem z czasem biegać coraz dłuższe dystanse, utrzymując niskie tętno i tempo biegu?
Czy raczej będę stopniowo zwiększał tempo biegu, kręcąc się w okolicach odległości rzędu np 10 km?
Czy np. dwa biegi krótsze 8-10 km, i jeden długi? Bądź dwa tygodnie (5 biegów) krótszych, i jeden długi?
Nie myślałem o tym dotychczas, ale może masz jakiś system, który mógłbyś polecić?
Sam możesz przyłożyć rękę do kierunku moich treningów, poprzez podzielenie się swoim doświadczeniem :)
RE: Be fit Or be Dead #16.2021 - 22.02.21 Personal Best 15 km.