Czy granie na giełdzie to hazard?

Words
341
Reading
2 min
Listen
Play
8y

obraz.png

Zbierałem się dość długo, aby nad tym tematem się pochylić. Oczywiste jest, że każdy ma swoją opinię w tej kwestii. Dla jednego granie na giełdzie to czysty hazard, dla innych wręcz odwrotnie. Prawda, jak zawsze, leży gdzieś po środku. Oczywistym jest, że nigdy nie wiemy, co zrobi cena. To zawsze pozostaje niewiadomą. Niewiadoma jednak nie dla wszystkich. Istnieją grupy osób, które tworzą rynek i dla nich z pewnością nie jest to hazard, a jedynie kalkulacja prawdopodobieństwa tego, że nie ma obecnie kogoś większego, kto ich ceny zaneguje.

Pamiętać należy, że w spekulacji, ten kto ma większość lub dużą część, ten rządzi. Zadaniem spekulujących jest rozdrobnienie zasobu przeciwnika na większą liczbę osób. Chodzi zawsze o to, żeby jak najmniej osób posiadało duże porcje handlowe. To buduje przewagę dla jednej strony i to ta strona dyktuje ceny. Czy dla takiej osoby to hazard? Jeżeli tak, to handel w sklepie spożywczym można również nazwać hazardem. Przecież sprzedając codziennie produkty nie wiemy czy ktoś przyjdzie do sklepu, czy też nie, a kupując produkty w hurtowni stawiamy nasze pieniądze na niewiadomą z dużym prawdopodobieństwem wygranej (czyli sprzedażą, np. dżemu truskawkowego) z zyskiem. Jaka jest różnica? Różnicą jest czas rozgrywki. Na giełdach dzieje się to błyskawicznie, w przypadku sklepu - dłużej. Warto to przemyśleć, bo tak rzeczywiście jest. Proste porównanie może wydać się dość trudne do zrozumienia, jednak analizując dokładnie życie codzienne dochodzimy do takich samych wniosków.
Nawet fizyka kwantowa udowadnia, że fakt istnienia czegoś lub nie to tylko jakiś procent szansy na jego zaistnienie. Jakkolwiek brzmi to dla nas nieprawdopodobnie, to jednak jest to naukowo udowodnione i nawet Einstein musiał to przyznać (bardzo niechętnie).
Tutaj należy dodać, że faktycznie granie na giełdzie nosi znamiona hazardu. Jest w tym jednak coś więcej. Osobiście uważam, że pewną formą hazardu losu jest istnienie każdego z nas, co nie oznacza, że mamy przestać robić cokolwiek, bo w każdej chwili coś nam grozi. Jestem również zdania, że wszystko co wiąże się z wymianą jednego dobra na inne, to również forma prawdopodobieństwa zyskowności taki wymiany. Ciekawi mnie co Wy o tym sądzicie.

Czy granie na giełdzie to hazard? | Ecency