Dzień sześćdziesiąty siódmy

Words
228
Reading
2 min
Listen
Play
5M

Wczoraj wieczorem byłem niemalże pewien, że dziś o tej porze będę pisał o tym, jak walki zostały wznowione i ponownie trwają bombardowania na pełną skalę. Póki co tak się nie stało, i chyba nikomu nie śpieszy się do drugiej rundy.

  • Iran zaatakował wczoraj cele w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Irańskie pociski i drony uderzyły w rafinerię w mieście Fudżajra, wywołując duży pożar i raniąc trzy osoby. Emirackie władze poinformowały, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dodatkowo 12 pocisków balistycznych, 3 pociski manewrujące i 4 drony.

  • Władze Iranu oświadczyły, że do zaognienia sytuacji doprowadziło "amerykańskie awanturnictwo". Atak był odpowiedzią na amerykańską operację "Projekt Wolność", która zdaniem Iranu stanowi złamanie zawieszenia broni.

  • Póki co nie doszło do wznowienia walk. Irański atak został jednoznacznie i ostro potępiony przez państwa Zatoki Perskiej, ale też m.in. przez Pakistan, który wyraził solidarność z władzami ZEA i stwierdził, że działania Iranu podkopują proces dyplomatyczny.

  • Abbas Araqczi napisał na X, że amerykańskie działania i wczorajsze zaostrzenie sytuacji pokazują, że konflikt USA z Iranem nie ma rozwiązania militarnego i można zakończyć go wyłącznie drogą dyplomatyczną.

  • Pete Hegseth powiedział, że z perspektywy USA zawieszenie broni z Iranem nadal trwa. Określił wczorajsze ataki jako "niewystarczające" do wznowienia walk. Jednocześnie ostrzegł, że Stany Zjednoczone stanowczo odpowiedzą na jakikolwiek atak wymierzony w ich statki handlowe.

  • Abbas Araqczi wyruszył dziś z oficjalną wizytą do Pekinu. Spotka się z nim chiński minister spraw zagranicznych, Wang Yi.

NB3KRUFSANIQNKM5LNOSUA4GMQ.jpg

Dzień sześćdziesiąty siódmy | Ecency