Irańskie media podają, że w piątek w Genewie uroczystego podpisania porozumienia dokonają Mohammad Bagher Qalibaf i J.D. Vance.
Abbas Araqczi powiedział, że negocjacje w sprawie umowy pokojowej ostatecznie kończącej wojnę rozpoczną się od razu po podpisaniu porozumienia w piątek.
Donald Trump powiedział, że spodziewa się znacznie łatwiejszych negocjacji, niż dotychczas. Jego zdaniem drugi etap rozmów, już po podpisaniu porozumienia, będzie mniej problematyczny. Zdementował też plotki mówiące, że USA planują duże inwestycje w Iranie po zakończeniu wojny, nazywając je "absurdalnymi".
Na spotkaniu przywódców państw grupy G7 padło ze strony Trumpa kilka innych stwierdzeń, szczególnie na temat Izraela. Trump powiedział, że bez niego "Izrael już by nie istniał i zostałby zmieciony z powierzchni ziemi" przez Iran, który "był dwa tygodnie od zbudowania bomby atomowej". Stwierdził też, że ma bardzo dobre relacje z Beniaminem Netanjahu, ale izraelski premier musi być bardziej odpowiedzialny i rozważny, szczególnie w kwestii Libanu.
Beniamin Netanjahu powiedział, że "walka Izraela jeszcze się nie skończyła", a izraelskie wojska nie zostaną wycofane z Libanu.
Katarskie MSZ oświadczyło, że Katar brał udział w opracowaniu obecnego porozumienia irańsko-amerykańskiego, ale głównym mediatorem był Pakistan. Wyraziło też nadzieję, że po podpisaniu umowy sytuacja w regionie się ustabilizuje, podobnie jak światowa gospodarka. Katar potępił przy okazji działania Izraela w Libanie mówiąc, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla atakowania tego kraju.
Iran rozegrał swój pierwszy mecz na Mistrzostwach Świata, remisując 2:2 z Nową Zelandią. Mecz odbył się na stadionie w Los Angeles. Mimo oficjalnego zakazu FIFA, na trybunach były widoczne przedrewolucyjne flagi Iranu, ale pojawiły się też m.in. transparenty z napisami "Minab 168".