EncyKLOPedia #1 - Podwyżka

Words
134
Reading
1 min
Listen
Play
7y

6679444993_6bdd4d9bcb_o.jpg

source

Niewątpliwie jedno z najprzyjemniejszych doświadczeń życiowych. Pocałunek Boga. Manna i parówki z wody i nieba. Niedostępne dla miernoty. Codzienność dla establishmentu, gdyż on właśnie jest zawsze przed i zaraz po. Nie zrozumie tego przeciętny zjadacz baltonowskiego czy wczorajszych kajzerek. Można ze spokojem strzelić czteropak na nasypie kolejowym. Po którym, każdy Waldek odrzuca oburącz włosy do tyłu, odjeżdżając z piskiem opon.

"...masz albo myślisz o nich..."

Jak mówią słowa młodzieżowej piosenki rapowej.
Jak na nią zasłużyć? No proste. Trzeba wykazać się nadprzeciętną aktywnością mentalną. Swobodą przyczynowo-skutkowego surfingu. Podłością, bezwzględnością, brawurą. Nieustannie przy tym symulować zaangażowanie. Z tego co pamiętam, a raczej pamiętam.

Kapusta, sałata, szmal.

"...ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie
Kto cię..."

In tak piszą poeci i tak rapują poeci, że niby świat przez nie się kręci.

I tak piszą poeci.

EncyKLOPedia #1 - Podwyżka | Ecency