BDSM – trójca święta

Words
1008
Reading
5 min
Listen
Play
9y

Opera Zdjęcie_2018-03-16_090237_www.urbandictionary.com.png

Dziś zapowiadany tekścik o trójcy świętej. Trójca to jeden z centralnych konceptów wielu odłamów chrześcijaństwa (bo na przykład Mormoni nie uznają trójpodziału osoby Boga). Z zasady, trójca to jedna osoba w trzech postaciach – Boga Ojca, Jezusa i ducha świętego. Rozumiana jest, jako kompletna, jednak nieumniejszona w swoim podziale na różne aspekty tej samej, niepodzielnej istoty Boga. Pochodzi to z platońskiej idei jedności i w porównaniu do niej, wszystko inne jest podzielone i niekompletne.

Spójrzmy jednak najpierw skąd ten pomysł się wziął. Zarówno w chrześcijaństwie jak i zanim zostało do chrześcijaństwa zaadoptowane.

Geneza

Trójki uzupełniających się bogów występują zarówno w mitologii greckiej (Zeus, Posejdon i Hades) jak i w rzymskiej (Jowisz, Juno i Minerwa). Wielu krytyków zarzuca kościołowi rzymsko-katolickiemu, że koncepcję tę skopiował z wielu przykładów rzymskich, w czasie, gdy kościół powstawał. Trójki bogów były także powszechne w mitologii Babilonu. Koncept trójcy boskiej jest też obecny w Zoharze, judaistycznym świętym tekście, ma on jednak nieco inna naturę, bo mowa jest o „sekretnej, ukrytej ‘Mądrości’; wyżej jest Święty Starożytny; i nad Nim Niepoznany”.

Genezy przedchrześcijańskiej możemy także doszukiwać się w greckiej filozofii, zwłaszcza u Filona z Aleksandrii (10 p. n.e. – 40 n.e.). W jego próbach połączenia wierzeń judaistycznych z ideami platońskimi wysnuł teorię trójcy świętej w pracy „O Abrahamie”(XXIV 121):

Ten w środku jest ojcem wszechświata, którego święte teksty nazywają właściwym imieniem, Jestem, który Jestem; byty po jego bokach są starożytnymi siłami, które są zawsze blisko żyjącego Boga, jedna z nich nazywana jest mocą kreacji, druga mocą królewską. I moc kreacji jest Bogiem, ponieważ to dzięki niej Bóg stworzył i ułożył wszechświat; i moc królewska jest Bogiem, bo dzięki niej Kreator zarządza tym wszechświatem.

Według Filona, siła kreacji to Słowo, a siła królewska to Pan. Więc w tym układzie mamy trójcę – Ojca Wszechświata, Słowo Boga i Pana. Jako, że człowiek nie mógł być stworzony na obraz wszechwiedzącego i wszechmogącego Boga, były stworzone na obraz jego Słowa (logos). Tak opisuje ten koncept (Pytania i Odpowiedzi w Księdze Rodzaju II 62):

Żaden śmiertelny człowiek nie mógł zostać stworzony by odwzorować wszechmocnego Ojca wszechświata, tylko przez wzorzec boskiego bytu, którym było Słowo Najwyższego Bytu

Te koncepcje greckich filozofów znalazły swoje odzwierciedlenie w Psalmach (33:6):

Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego.

W epoce chrześcijańskiej, osobami odpowiedzialnym za inkorporację idei trójcy świętej w obecnej formie odpowiadają dwie osoby. Justyn Męczennik i Tertulian. Justyn uważał, ze Heraklit był chrześcijaninem, a Sokrates był prześladowanym za ateizm wyznawcą Jezusa. Instrumentalnie wykorzystując koncepcje greckiej filozofii wprowadził koncepcję trójcy bezpośrednio do kosmologii chrześcijańskiej. Tertulian powiedział w „Przeciw Prakseaszowi”:

trzech jednak nie co do stanu, ale co do stopnia, nie pod względem substancji, a pod względem formy, nie co do mocy, lecz co do postaci […] owe zaś stopnie, formy i postaci rozróżniamy pod imionami Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Następnie w toku kongresów i synodów kościoła, została uformowana doktryna trójcy, jaką mamy dziś.

Trójca a Biblia

W Biblii nie ma wskazań bezpośrednich na obecnie akceptowalną formę trójcy świętej. Istnieje, co prawda pasaż trynitariański dodany około IV w n.e, który miał specyficznie zaadresować tę kształtującą się doktrynę (1 Jana 5:5-8):

5 A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?
6 Jezus Chrystus jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo, bo jest prawdą.
7 Trzej bowiem dają świadectwo:
8 Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą.

Niektóre z tekstów nowego testamentu jednak implikują dość ciekawe i być może dziwne sytuacje:

  • Jezus modli się sam…do samego siebie (Marek 1:35)
  • Jezus został wniebowzięty by zasiadać…przy swojej własnej prawicy (Marek 16:19)
  • Jezus mówi o powrocie do samego siebie (Jan 20:17)
  • Jezus umierając na krzyżu, pyta samego siebie, czemu sam siebie opuścił i pozwolił, by on sam, doprowadził do własnego ukrzyżowania (Mateusz 27:46, Marek 15:34)

Trójca i logika

image.png

Jeśli spojrzymy na powyższą grafikę (licencja public domain, więc spokojnie), to możemy z tego wysnuć 12 presupozycji.

Pamiętajcie, że to tylko dla zabawy (oryginał znajdziecie TU).

  1. Ojciec jest Bogiem.
  2. Syn jest Bogiem
  3. Duch Święty jest Bogiem
  4. Bóg jest Ojcem
  5. Bóg jest Synem
  6. Bóg jest Duchem Świętym
  7. Ojciec nie jest Synem
  8. Syn nie jest Ojcem
  9. Ojciec nie jest Duchem Świętym
  10. Duch Święty nie jest Ojcem
  11. Syn nie jest Duchem Świętym
  12. Duch Świętym nie jest Synem.

Postępując zgodnie z regułami logicznymi, stwierdzenia 1-6 możemy zapisać, jako:

Bóg = Ojciec
Bóg = Syn
Bóg = Duch Święty

Podczas gdy stwierdzenia 7-12 można zapisać:

Ojciec ≠ Syn
Ojciec ≠ Duch Święty
Syn ≠ Duch Święty

Konwencjonalna logika głosi, że równość ma charakter przechodni. Zatem jeśli podstawimy za strony równań twierdzenia z całości ćwiczenia do dojdziemy do rezultatu:

Bóg ≠ Bóg
Ojciec ≠ Ojciec
Syn ≠ Syn
Duch Święty ≠ Duch Święty

Ta konkluzja oznacza, że wszystkie postacie z doktryny łamią prawo identyfikacji. Logika głosi, że jeśli jakiś byt łamie prawo identyfikacji, to nie istnieje – nie ma istoty, która nie jest sobą. To oznacza kilka rzeczy:

  • Jeśli trynitarianizm jest prawdziwy, wtedy Bóg nie istnieje i nie istnieje żadna z tych trzech osób.
  • Jeśli Bóg istnieje, wtedy zgodnie z prawem niezaprzeczalności, doktryna trójcy jest fałszywa.
  • Jeśli Bóg istnieje i trójca istnieje, oznacza to dwie rzeczy:
    • Logika jest bez sensu, ponieważ można dowieść wszystkiego, łącznie z istnieniem nieistniejącego Boga.
    • Trójca jest czymś innymi niż definicja chrześcijan.

To oczywiście tylko ćwiczenie logiczne i wielu rozumie, że nie ma ono na celu ośmieszania wiary czy osobistych przekonań. Pokazuje jedynie, że aplikowanie logiki do wiary i religii nie jest poprawnym zabiegiem, jeśli chcemy na te tematy dyskutować. Wiara jest czymś osobistym, co sami w sobie musimy rozważyć. Religia często jest głębiej osadzona w tradycjach, kulturze i zastosowanie logiki, może czasem być wyzwalające. Lecz jeśli ma to zburzyć jakieś fundamenty, zniszczyć komuś światopogląd, z którego zgliszczy ciężko mu będzie się podnieść – lepiej zostawić temat w domenie wiary. Nie analizować, nie wnikać. Nie wszyscy muszą lub są gotowi na to, żeby zupełnie otwarcie i z maksymalnym możliwym obiektywizmem spojrzeć na świat.


Dzięki za upvoty, resteemy i komentarze!

Do zobaczenia wkrótce!

BDSM – trójca święta | Ecency