Wiem, że mogę się powtarzać, jeśli chodzi o sytuacje w domu, ale ten portal traktuje jak taką terapię psychologiczną, bo bardzo mocno kurewsko wstydzę się komuś zwierzać ze spraw typu właśnie "dom". Nie powiem, zabija mnie to mocno, również brak swobody w tym zakresie, bo zawsze byłam traktowana (wydaje mi się) bardziej jak przedmiot (?), aniżeli jako dziecko, jako człowiek.
Są dwie główne rzeczy, które odbiły mi się na psychice. Jedną z tych rzeczy jest właśnie dom i relacje z moją matką, które są tak fatalne, że nawet nie mam jakoś za złe swojemu ojcu, że nie jest tutaj ze mną, nie uczył mnie niczego itd. Żeby nie było, że jestem wyrodną i rozpieszczoną córeczką (no tak, nie przelewało mi się w domu, ale jestem rozpieszczona), doceniam jej starania, ale są kurwa jakieś granice. Rozumiem, że nie mogę jechać do Łodzi z koleżankami lub nie mogę iść do klubu (jak miałam 16/17 lat), no bo wiadomo, złe rzeczy mogą się stać (ostatnio mi powiedziała, że złego diabli nie biorą).
Żeby tego było mało, dostałam właśnie karę za to, że nie chce wziąć pieniędzy z PITu, których i tak bym nie dostała. <3 Takie złoto tylko w mojej rodzinie, czyli jak dostać karę za nic. Jeeeej.
Nagroda za bycie "najlepszą matką", idzie do...
Nie spodziewałam się nigdy, że mając 22 lata dostanę karę za to, że mój materializm względem pieniędzy ma granicę. SUPI. _
No tak, bo mając córkę na utrzymaniu mając 22 lata, bo się gumki na penisa nie założyło, trzeba się wyżywać na niczego winnemu dziecku, które nie pchało się na świat. Nie ustalaj nigdy reguł w domu i daj paskiem w dupę małej dziewczynce, która zrobiła coś złego, choć nie wiedziała, że to jest złe. Daj karę na komputer i telefon, bo dostało się jedynkę w szkole nieważne, że dzięki nauczycielowi. Nie wspieraj dziecka przez całe życie duchowo, nie rozmawiaj z nią na tematy tabu, bo kurwa po co? Narzekaj przez całe życie, jak to pieniędzy się ciągle nie ma, zamiast ruszyć dupsko, zrobić szkołę policealną, studia jakieś i znaleźć lepszą pracę, bo kurwa po co? Ukarz dzieciaka za pisanie sprośnych wiadomości na gg samej temu robiąc i wysyłając nagie foty typom z neta, w tym jednemu żonatemu.
Oczywiście nie narzekam, bo NIE WOLNO MI NARZEKAĆ.
Już nie mogę się doczekać, aż wróci do domu i będzie kłótnia, że nic nie robię, że nie szukam pracy itd. itp. o 20 będę musiała wyłączyć laptopa, bo "skończy się oglądanie jakiś idiotów" (tak @Carrioner, tak moja mamusia o Tobie mówi :D). Nawet zacznę obstawiać zakłady, czy zostanie podniesiona ręka na mnie. Hmm... Również nie będę mogła się doczekać jej gadania na temat, czy mam coś do ukrycia przed nią wałkowanego 4890 razy od roku 2016 i przeszukania mojego pokoju jak mnie w domu nie będzie, bo JEBAĆ PRYWATNOŚĆ, w poszukiwaniu pieniędzy czy jakiś dokumentów.
Nie sądzę, by to była patologia, bo wiadomo SejfSpejsTiub ma tego od cholery. Możnaby powiedzieć, że mam w domu własnego SejfSpejsTiuba, ale w wersji 2x gorszej.
Zapytasz, czemu daje się manipulować własnej matce. Jestem cipką dosłownie i w przenośni, nie umiem się bronić, a argumenty do niej nie trafiają. Wolę mieć spokój niż wysłuchiwać kolejnych kłótni, tym bardziej, że ona sama chodzi do psychiatry i bierze tabletki, więc lepiej jej bardziej nie wkurwiać. Nigdy nie uciekałam z domu, choć teraz mam taki zamiar... Ale trzeba to przetrwać jak zawsze, najwyżej stres mnie zje.
No nic, koniec żałosnych żalów głupiej kobietki. Musiałam się wygadać, wybaczcie za elaborat!
Stronki/Media:
♥snapchat - @natissson
♥youtube - @Natison
♥facebook - @Natisson
♥twitch - @Natisson
♥smashcast - @Natison