Wakacje w pełni, pewnie większość z Was jest już po urlopie albo i w jego trakcie. Ja jestem jeszcze co prawda przed, ale wciąż trwa u mnie etap robienia przetworów. Aktualnie czas na ogórki. A konkretniej - ogórki konserwowe. Dzisiaj chciałam Wam pokazać krok po kroku jak konserwuje ogórki i ... przedstawić Wam jeden paradoks. Zaczynamy!
***
Przygotowanie
Na początku wybieram się na pole, żeby zerwać ogórki. Najlepsze do konserwowania są małe, chude ogórki (moim zdaniem). Po zebraniu warzyw, dokładnie je myję. Przygotowuję słoje.
Zalewa na 1.5 L wody
Składniki
1.5l wody
0.25l octu
1 łyżka soli
3 łyżki cukru
1 łyżka przyprawy do konserwowania ogórków
Do 1.5L wody dodaję sól, cukier, zaś na samym końcu ocet. Zalewa musi zostać dokładnie wymieszana i zagotowana. W międzyczasie do słoi wkładam ogórki oraz przyprawę do konserwowania ogórków. Opcjonalnie można dodać własną marchew, koper, czosnek, gorczycę - ja dodaję, ponieważ te kupne przyprawy nie są takie super. Zagotowaną zalewa wlewam do słoi. Pasteryzuję 3-4 minuty. Dłuższe pasteryzowanie spowoduje, że ogórki będą miękkie.
***
Szklanka cukru oraz szklanka soli waży tyle samo. Łyżka soli i łyżka cukru waży również tyle samo. To dlaczego prymat pisze, że jedna łyżka soli to 15gram a 3 łyżki cukru to 36gram? Zresztą sami zobaczcie!
***