Author of this content has low reputation.

Cudownie ozdrowiony ewangelista Łukasz

Words
190
Reading
1 min
Listen
Play
6y

obrazek

Choroba trwała nie więcej jak 48 godz. Rano podniósł powiekę i stwierdził że jest zdrowy. Zamiast pojechać na Jasną Górę i podziękować Pannie Świętej za cudowne ocalenie, pojechał do sklepu (po fajki i po coś mocniejszego?)

Kolejny troll covidowy, to wszystko na ten temat


Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie, Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem! Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,

(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu Iść za wrócone życie podziękować Bogu)

, Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono. Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych; Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem, Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem; Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała, Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała, A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.
Cudownie ozdrowiony ewangelista Łukasz | Ecency