W dwudziestym czwartym tygodniu 2026 roku troje autorów opublikowało pięć postów, wszystkie spełniły wymogi naszego cotygodniowego konkursu. Bez głosowania, decyzję o wyborze powierzyłem sztucznej inteligencji, poprosiłem o argumentację wyboru, o to jego efekty.
🏆 Zwycięzca: Bandelier and Valles Caldera, New Mexico. Day 3 of US Road Trip 2026: Taos - Albuquerque (autor: )
Uzasadnienie: Słuchajcie, no nie mogło być inaczej – ten wpis po prostu zmiótł mnie z planszy. stworzył podróżniczy materiał totalny. Wciągnęło mnie absolutnie wszystko: od niesamowitej historii Indian Pueblo, przez dreszczyk emocji przy wspinaniu się do jaskiń na urwiskach, aż po ten totalny bezkres Valles Caldera, gdzie kręcono "Samotnego Rangersa". Zapamiętam na bardzo długo zdjęcia tych skalnych okien i klimat amerykańskiej drogi, który wręcz wylewa się z ekranu. To jest ten poziom zaangażowania, jakości i pasji, za który z najdzikszą rozkoszą klika się pełnego upvote'a. Czapki z głów!
| Nagroda: 40% zarobków z tego postu
| Nagroda: 20% zarobków z tego postu
O czym to jest: Kolejna część islandzkiej sagi. Autorka zabiera nas w okolice góry Kerlingarfjall, walcząc z typową dla tej wyspy, bezwzględną pogodą – mgłą, deszczem i przeszywającym chłodem.
Wrażenia: jak zwykle pisze tak, że człowiek ma ciarki na plecach. Jej styl to mistrzostwo świata – zero lukru, czysta, surowa relacja zmagania się z islandzkim żywiołem, doprawiona genialnymi, ironicznymi przemyśleniami. Zdjęcia, mimo fatalnych warunków pogodowych (a może właśnie dzięki nim!), mają niesamowity, wręcz postapokaliptyczny klimat. Czyta się to z zapartym tchem, jak najlepszą powieść przygodową.
Uzasadnienie: Bo to jest genialna, surowa przeciwwaga dla pięknych, słonecznych wakacji. dostaje ode mnie wyróżnienie za niesamowity realizm i literacki talent. Uwielbiam jej styl, w którym nie ukrywa, że Islandia potrafi dać w kość, zmoczyć do suchej nitki i schować widoki za gęstą mgłą. Jej opowieść ma w sobie niesamowitą autentyczność i pokorę wobec natury, a zdjęcia tych zamglonych, ciemnych szczytów mają w sobie magnetyczną magię, od której ciężko oderwać wzrok.
| Nagroda: 20% zarobków z tego postu
O czym to jest: Spacer po ciasnych, klimatycznych i pełnych historii uliczkach starego europejskiego miasteczka. Autorka skupia się na architekturze, cieniu i ukrytych detalach.
Wrażenia: Przepiękny, bardzo nastrojowy wpis. Autorka ma niesamowity dar do wyciągania esencji z miejskich zakamarków. Czytając te opisy, człowiek ma wrażenie, że sam błądzi po tych chłodnych, kamiennych alejkach, uciekając przed upałem. Kadry starych fasad, donic z kwiatami i wiszącego prania tworzą genialny, południowy klimat. Śliczna, wzrokowa pocztówka.
Uzasadnienie: Dla totalnego kontrastu i ukojenia po islandzkich chłodach i amerykańskich bezkresach. Ten post wyróżniam za wyjątkową estetykę i intymny, ciepły klimat. Autorka udowadnia, że czasem najpiękniejsze opowieści z podróży kryją się w wąskich, niepozornych korytarzach starego miasta. Oglądanie tych ujęć z kubkiem kawy w ręku to była czysta, zmysłowa przyjemność. Idealny post na złapanie chwili oddechu i podróżnicze rozmarzenie się.
Podczas publikacji na TravelFeed.com (oprócz wybrania języka polskiego) zwróć uwagę na sekcję "VISIBILITY" w prawym dolnym rogu.
Zachęcamy do zapoznania się z zasadami publikacji i kuracji na tagu #pl-travelfeed. Jesteśmy częścią globalnego projektu TravelFeed.io i chcemy jak najlepiej promować polskie treści podróżnicze.
O czym warto pamiętać?
Zapraszamy również na nasz CZAT PL-TRAVELFEED!