Nie jestem ekspertem. Post ma charakter poglądowy.
Piszę lewą ręką. Pierwszego dnia szkoły wziąłem długopis do lewej ręki, bo po kilkunastu czy kilkudziesięciu pierwszych sekundach pisania uznałem, że tak jest mi wygodniej. Mojej babci pochodzącej ze wsi bardzo się to nie podobało. Namawiała też przeciwko temu moją mamę i próbowały mnie zmusić do pisania prawą ręką w 1 klasie (notabene moja starsza siostra też zaczęła pisać lewą ręką, ale babci udało się ją zmusić do pisania prawą).
Nie dałem się zmusić. Mam 22 lata i piszę lewą ręką.
Nie lubię jednak określeń "leworęczny", "praworęczny", choć jeszcze bardziej nie lubię określeń "introwertyk" i "ekstrawertyk" - ale o tym może kiedyś w innym poście.
Piszę lewą ręką, ale nie we wszystkim preferuję lewą rękę.
Gdy jem obiad, to jedząc zupę trzymam łyżkę prawą ręką jak osoba "praworęczna". Gdy jem drugie danie, to trzymam nóż w lewej ręce a widelec w prawej jak osoba "leworęczna". Bo tak mi było wygodniej. Przy stole nie zawsze jest dużo miejsca. Gdy wszyscy jedzą zupę prawą ręką a jedna osoba lewą, to jedzenie jest bardzo niekomfortowe dla dwóch osób. W przypadku drugiego dania tak bardzo to nie przeszkadza. Gdy byłem mały, po prostu się zaadoptowałem do małej kuchni i małego stołu w mieszkaniu czy to rodzinnym czy u babci.
Przeczytałem też kiedyś (niestety nie pamiętam gdzie, więc nie podam źródła), że połowa "leworęcznych" używa myszki komputerowej prawą ręką. Ja też.
Gdy miałem może 6 lat i w domu pojawił się komputer, myszka była podpięta przewodem do jednostki centralnej. Przewód przechodził przez okrągłą dziurę z tyłu biurka, ale jego długość nie dawała pewnej swobody. Myszka była ułożona na prawo od klawiatury, z prawej strony biurka. Przewód był za krótki, żeby ją przenieść na lewą stronę. Potem w 3. klasie podstawówki chodziłem na kółko "informatyczne" - i okazało się, że w szkole jest tak samo - myszka z prawej strony, bez możliwości przeniesienia na lewą. Dlatego używam myszki prawą ręką. Gdy miałem 18 lat to nawet myślałem trochę czy się nie przestawić, skoro już mam możliwość, ale przeważyła myśl - "co mi to da?". Nie stanę się lepszym człowiekiem, gdy będę używał myszki lewą ręką. Nie uważam też, żebym na tym zyskał w kontekście gier komputerowych - bo musiałbym grać dużo, żeby się przestawić. Teraz dodatkowo mam myszkę niesymetryczną, wyprofilowaną pod prawą dłoń.
Może gdyby jeden przewód był dłuższy 17 lat temu, używałbym myszki lewą ręką - ale nie sądzę, żeby to miało istotny wpływ na moje życie.
Co ciekawe, w szkole osoby które siedziały ze mną w ławce (były to osoby różne, bo na niektórych przedmiotach nauczyciele dobierali uczniom miejsca według dziennika albo "widzimisię".) siedziały z prawej strony ławki, a ja z lewej, żeby nie przeszkadzać sobie w czasie pisania. Ale wiele z tych osób namawiało mnie do zamiany (bo na przykład na lewo od naszej ławki siedziała bliska koleżanka/kolega tej osoby) i te zamiany były - ale na krótko. Ale jakoś miałem wrażenie, że te osoby lubiły zrobić taką zamianę trochę "na przekór" systemowi.
Gdy sprzątam mieszkanie, to też używam dwóch rąk - w zależności od tego, której użycie jest wygodniejsze w danej chwili.
Leonardo da Vinci pisał obie rękami symetrycznie.
Pan Robert Kubica w wieku 27 lat musiał zacząć robić lewą ręką rzeczy, które wcześniej robił prawą. Zaadaptował się.
Ja również na koniec zachęcam Czytelników do adaptacji a nie wyznawania bezsensownych zasad. Komfort jest ważniejszy niż domysły.