Dyskryminacja osób heteroseksualnych, niemożliwe? Tymczasem badania amerykańskich ekonomistów ujawniają szokującą prawdę. Geje zarabiają o 10% więcej niż mężczyźni heteroseksualni, z kolei lesbijki zarabiają o 9% więcej niż kobiety heteroseksualne. Możemy o tym poczytać poniżej:
https://www.forbes.pl/biznes/klienci-lgbt-a-biznes-ile-zarabiaja-osoby-ze-srodowiska-lgbt/mpmqh77
Także, drogie osoby drogie osoby homoseksualne, check your privilege. Z kolei osoby heteroseksualne powinny w końcu zacząć walczyć o swoje prawa. Zamknijmy tę lukę płacową.
Początek mojego wpisu to rzecz jasna żart, parodiujący słynną lukę płacową ze względu na płeć. Dlaczego gender pay gap jest mitem, opisywałem dokładnie w tym tekście. Dziś chciałem tylko pokazać jak łatwo manipulować danymi, podawanymi bez wykazania ciągu przyczynowo-skutkowego. Równie dobrze można zestawić dane, że np. brunetki zarabiają średnio więcej niż blondynki i ogłosić "blonde pay gap".
Na koniec jeszcze taka kwestia, poniżej widzimy screen z raportu GUS, na który powoływał się OLX w swojej kampanii o luce płacowej:
W kampanii mówiło się o różnicy w zarobkach kobiet i mężczyzn w Polsce wynoszącej 18,5%. Jednak jeśli uwzględnia się stawki godzinowe, różnica ta wynosi 7,2%. Co więcej w 6 z 16 województw to kobiety zarabiają więcej od mężczyzn, w podlaskim nawet o całe 9%. Czy to oznacza, że w tych regionach to mężczyźni są płacowo dyskryminowani, czy to że różnice w zarobkach po prostu wynikają z różnych decyzji podejmowanych przez różnych ludzi?