Przypominam, iż do 30 września ludzie polityków przeprowadzają tzw. "spis powszechny" (spis inwentarza - https://spis.gov.pl/ ). Chyba do końca sierpnia władcy "zachęcają" do doniesienia na siebie (i ludzi z którymi się mieszka, gdyż pytania dotyczą też współlokatorów) online. Potem po ludziach mają wydzwaniać ich pachołkowie. Tym razem lista pytań jest wyjątkowo intruzywna ( https://spis.gov.pl/lista-pytan-w-nsp-2021/ ) i (po raz pierwszy) za wyraźną odmowę odpowiedzenia na pytania jest wymuszenie finansowe ("kara" dla złego poddanego) - chyba do 5 tys. ("czy już odpowiednio wielu poddanych zatrzęsło portkami? ").
Celem uniknięcia tej napaści na osobistą prywatność można:
a) udawać, iż o "spisie" się zapomniało
b) w obliczu telefonu od kogoś z GUSu:
udawać, w co ważniejszych kwestiach, iż nie zna się odpowiedzi na jego pytania
skłamać
Rozważając kłamstwo, dobrze jest się zapoznać się z listą pytań, aby było to trudniejsze dla nich do przejrzenia.
Tutaj 18 minut video w danej kwestii: https://invidious.exonip.de/watch?v=NDithNwqu2g