W coraz większej ilości szeroko pojętych sklepów spożywczych pojawiły się na przestrzeni ostatnich lat kasy samoobsługowe (między innymi: Biedronka, Lidl, Auchan, E.Leclerc, Tesco, Carrefour). Jest statystycznie szybciej, przestronniej i bez kolejnego 'klienta na karku'. Kto się założy, że w przeciągu jakiś 2-3 lat pojawi się nowy podatek (czytaj: wymuszenie) na kasy samoobsługowe? Tak można opodatkować wszystko, czemu zatem i nie maszyny?