Looks beautiful, doesn't it? This how I had started year 2021 see more photos here. The 1st day of January 2022 wasn't that glorious. It was gloomy, rainy, windy and all the nasty adjectives one can attribute to bad weather.
Wygląda cudownie, prawda? Ale tak wyglądał mój początek roku 2021 - wędrówka dookoła Giewontu. 1 dzień stycznia 2022 nie był aż tak cudowny. Do cudowności było bardzo daleko. Był szaro-bury, deszczowy, wietrzny i dodajcie inne przymiotniki opisujące paskudną pogodę.
This were we got after 3hrs of hiking in melting snow underneath and rain pouring from above. Add a strong wind. Am I complaining? By no means! I got wet and a bit cold, but I did enjoy the hike and I am glad to have started the New Year hiking!
Tak wyglądało schronisko na Klimczoku. Po 3 godzinach w topniejącym śniegu pod stopami i deszczu z góry (i z boku). Jeszcze wiatr dodajcie. Czy ja się skarżę? Ależ skąd! Było mokro i trochę zimno, ale wędrówka dała mi sporo endorfin i cieszę się, że aktywnie zacząłem Nowy Rok!
We started from Szczyrk in what looked more like autumn than winter. A bit of rain, but the temperature around 9° (yes, plus 9 centigrade!). The plan was to hike a loop of 15km and total elevation gain of 946m, culminating at Klimczok Mt (1117m).
Zaczęliśmy w Szczyrku (pozdrowienia,
@ptaku !) w pogodzie bardziej jesiennej niż zimowej. Mżyło, ale temperature około +9. Naszym planem była pętla ok. 15km z sumą podejść 946m. Najwyższym punktem był Klimczok (1117m n.p.m.)
I had planned two mountain huts on the way. However, when we reached the first one, we found it closed due to COVID. It was a big disappointment after a stretch of the trail where we had been subject to malicious wind, which brought rain from all sides. Miserable, we decided to shorten our route a bit.
Zaplanowałem dwa schroniska na trasie. Pierwszym miała być Chata na Groniu. Miała, bo była zamknięta z powodu COVID. Było to dla nas duże rozczarowanie, bo mieliśmy za sobą otwarty fragment trasy, gdzie złośliwy wiatr zawiewał nam deszcz z każdej strony. Zdecydowaliśmy się skrócić trasę.
As we gained altitude, the landscape started to look more like winter. But don't be deceived by the photo below. What looks like snow, was in fact melting snow (at 1100m a.s.l the temperature was still on the positive side of 0) with water and ice underneath.
W miarę nabierania wysokości pojawił się śnieg. Ale zdjęcie poniżej jest zwodnicze. Coś co mieliśmy pod nogami najlepiej opisać po ślonsku - "ciaplyta". Pomimo wysokości ~1100m temperatura ciągle była dodatnia.
Nevertheless, we reached the second hut - open. A hot soup and home made cake where all we needed. I then left my group in the hut and did a short (25min round trip) "summit attack". Successfully.
I like the summit of Mt Klimczok. In summer time it offers superb views. There's also a "rock garden". It's a collection of rocks from mountains from all over the world. See more photos from my summer hike there.
Nie powstrzymało nas to przed dotarciem do schroniska. Kwaśnica i ciasto śliwkowe działają cuda. Tak posilony zostawiłem moją grupkę przy grzańcu i podjąłem "atak szczytowy" na Klimczok. Zakończony sukcesem. Klimczok oferuje piękne widoki, ale nie tym razem. Zrobiłem tylko fotki ogródka skalnego. Są tam skały przywiezione z gór z całego świata. Mam oczywiście w blogowej kolekcji post w słonecznej pogodzie.
Happy New Year!
Ostatnie dwa zdjęcia tylko dla polsko-języcznych czytelników. Z dedykacją dla tych co poradzom czytać po ślonsku
Szczęśliwego Nowego Roku! Niech Wom sie darzy co Wom sie marzy!