Kazimierz Sichulski, Spłoszone konie, 1911
Ten obraz był pokazywany na wystawie Koniec wieku w 1996 roku i był jednym z dzieł, które pozostawały w pamięci, co nie było takie oczywiste, bo wystawa była ogromna. W tej chwili można go oglądać w stałej ekspozycji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Sichulski podjął temat znany z obrazów Brandta i Chełmońskiego, ale pokazał go zupełnie inaczej. To kwintesencja szaleńczej jazdy, która nie może się skończyć dobrze.