RE: RE: Nigdy nie bierz kredytów
You are viewing a single comment's thread from:

RE: Nigdy nie bierz kredytów

khrom(2)
Published in
#polish
Words
451
Reading
3 min
5y

Tzn grając na giełdzie grasz własna gotówką chyba że ktoś był na tyle nierozsądny żeby wziąć na to kredyt ;]

Co do reszty to nie zgodzię się że "podeście z głową" które jak mniemam masz tu na myśli żeby nie brać za dużych, Czy tez uważać co się robi. Dla kogoś kogo nie stać na jego pokrycie posiadanym majątkiem dodatkowym było czymś innym niż szaleństwem. Tak jak mówie obok cyferek są inne aspekty które moim zdaniem zasadniczo skreślają taką procedurę w ogóle ale przede wszystkim właśnie dla osób biednych. To się tak mówi ale po prostu przypadki chodzą po ludziach i potem jest tragedia to nie jest ryzyko giełdowe gdzie stracisz cos co byłeś gotów zainwestować - jakiś nadmiar tylko coś co będzie na tomie ciążyć jako zobowiązanie egzekwowane z góry.

Też nie przepadam za bankami, ale wydaje mi się, że widziałem serwisy, gdzie inni użytkownicy pożyczają swoje pieniądze na jakiś procent. Nawet chyba oparte na blockchain.

wiesz co ja generalnie nie jestem w ogóle za pożyczaniem na % ani w ogóle pożyczaniem. Gdyby ludzie nie mieli takiej opcji to by się dawno wiele bardziej ogarnęli w tematach finansowych i nie było by takiej sytuacji że daliśmy się wydrenować przez elity które teraz robią co chcą.. Niemniej takiej drugiej opcji tez nie do końca polecam ponieważ tu z kolei jest dużo naciągaczy. Mam nawet znajomego który padł ofiarą takiej "koleżeńskiej" pożyczki. Moim zdaniem najlepszymi rozwiązaniami np na rynku mieszkaniowym ale nie tylko, jest wykup gdzie nabywca spłaca ratę za mieszkanie czy tez samochód do osiągnięcia 100% własności. tyle ze przepisy w tym względzie póki co są chore natomiast państwa oczywiście robią wszystko żeby tylko taką opcję utrudnić.

Wykup jest uczciwy powiedzmy ze umawiasz się że chcesz wykupić mieszkanie w którym zamieszkasz od razu za 150 tysięcy + np jakiś % będący zyskiem i korektę inflacyjna bo czemu by to tka nie mogło działać. mieszkasz już i stopniowo przejmujesz mieszkanie. Też masz jakieś zobowiązanie ale jest to zobowiązanie przyrostowe w sensie takim, że ktoś np z roku na rok traci udziały w mieszkaniu na rzecz ciebie. ale powiedzmy że coś ci się w życiu posypało. sprzedajesz więc swoje udziały komuś innemu właściciel i ta osoba zawierają nową umowę a ty dostajesz wszystko co zainwestowałeś i np kupujesz tańsze mieszkanie za 60 tysięcy.

małe ryzyko dla obu stron umowy, łatwy sposób przekazania zobowiązania ekstra pieniadze trafiają na rynek a nie do finansjery i banków i brak dodruku.

Da się? a no da się tylko że nie w kulturze życia na kredyt bo nikt nie będzie forsował tu takich rozwiązań.

W mentalności zycia na kredyt chodzi raczej o ot że właśnie nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy a nie że sukcesywnie wypracowujesz majątek.

@khrom: Tzn grając na | Ecency