Pół dnia spędzone z synkiem. Troszke zaziębiony więc nie zaprowadziłem go dzisiaj do żłobka. Zrobiliśmy spacer i poszlismy do galerii na loda. Jutro czeka mnie to samo ale ma być chłodniej więc spacer pod znakiem zapytania. Było super
Wszystko synka interesuje. Chodzi swoimi ścieżkami. Musi dotknać, zasmakować.
I żebyście nie myśleli że zawsze jest tak kolorowo😀 Bo czasami wydarzają się wypadki. To już ze zmęczenia.
Synek zanurkował przed blokiem. Obyło się bez zdarcia większego. Ale co najważniejsze już wie jak smakuke gleba🤫