Ruch Chorzów umiera

Words
165
Reading
1 min
7y
Listen to this post
~1 min

Na naszych oczach 14-krotny mistrz Polski umiera w klinczu pomiędzy akcjonariuszami.

Z jednej strony, niektórzy akcjonariusze ładowali w klub prywatny majątek, ale z drugiej obsadzali zarząd spółki osobami, które - delikatnie mówiąc - nie były zainteresowane interesem klubu. Łysawy koleś w szaliku to vice prezes.

Aktualną agendą jest jak najdłuższe utrzymanie spółki, żeby nie musieć spłacać poręczeń/zabezpieczeń.

Kibice ogłosili bojkot z uwagi na brak powołania prezesa z ich poparciem (osoby z doświadczeniem zarządzania międzynarodowymi korporacjami) oraz brak jakiejkolwiek reakcji na proponowane programy naprawcze, brak jakiejkolwiek reakcji. Zaproponowano realny program naprawczy, ale został odrzucony, bo wymagał zaangażowania finansowego - a program zakładał konkretne zobowiązanie finansowe kibiców oraz zobowiązanie spełnienia wymogów miasta Chorzów - programu promocji miasta, który można wypełnić i zyskać 4 miliony złotych, ale do jego wykonania potrzeba kibiców.

Podczas naboru prezesa wręcz wydano oświadczenie o 'najlepszej sytuacji budżetowej'... A sytuacja jest taka, że klub może w ogóle nie wystartować w rozgrywkach - pracownicy, piłkarze nie mają płacone. Nawet wodę na treningi wodę zalatwiali kibice...

Ruch Chorzów umiera | Ecency