Ostatnio wziąłem sobie wolne z pracy, jako że sam pracuję dla siebie to mogłem:)
Doszedłem do tego, że życie to nie tylko praca i rachunki tu coś jeszcze jest
i wróciłem do rysowania sobie, raczej cały czas coś rysuję ale nie te rzeczy chyba co trzeba - tak mi dusza mówi.
3 dni sobie rysowałem :) browarek, ziółko i muzyka
Cafe De Anatolia LOUNGE - taki kanał znalazłem :)
Technika wektorowa - klika się punkty i wypełnia je kolorem w pełni skalowalna - zdjęcia są inne, piksel to piksel dalej nie ma
a wektor to wektor można go skalować w nieskończoność
od oczu zacząłem - normalnie tak wyglądają :)
ale technicznie od środka zupełnie inaczej - pewnie tak działa nasza świadomość :)
a potem to już poleciało
to tak jakby dwie strony były jak życie i sen :) i co jest realne? czy ja żyję we śnie czy życie jest snem :)
taki cytat gdzieś mi utknął w głowie kiedyś
i wierszyk nawet skleciłem :)
"Kiedy na ziemi był mrok
ciemność i nienawiść
rządziła
wtedy Bogowie
rzekli dość
i się Bogini Miłości
narodziła"
w sumie to praca powinna nosić tytuł narodziny Łady :)
bo tych Bogiń wiele :)