Spam to bardzo mocne słowo. Czym właściwie jest spamowanie? Więc, spamowanie krótko mówiąc jest to wysyłanie niechciane korespondencji o tej samej lub podobnej treści do tego samego adresata, głównie drogą elektroniczną.
Spam, dlaczego tylko drogą elektroniczną? A co z ulotkami w skrzynkach, które są niechciane i tylko zaśmiecają i wkurzają ludzi. Ja właśnie mam taki problem. Gazetki z marketów i ulotki których nie czytam wrzucanie są przez płot na podwórko lub do skrzynki pocztowej wiszącej na ogrodzeniu. To jeszcze mnie tak bardzo nie wkurza, ale wkładanie gazetek do skrzynki na listy już tak.
Za każdym razem kiedy wkładana jest gazetka, skrzynka ma otwarte drzwiczki. To powoduje dostawanie się deszczu i nasiąkanie wodą innej korespondencji dostarczonej przez listonosza. Nie pomaga zwracanie uwagi ani napis "nie wrzucać ulotek do skrzynki". Można se gadać, pisać a ulotkarze i tak robią swoje.
Czy to nie powinno zaliczać się do spamu? Przecież to uporczywe dostarczanie niechcianej treści. Można to podciągnąć pod nagabywanie, tylko komu by się chciało stać w oknie i łapać dostarczyciela na gorącym uczynku. Do tego trzeba by było jeszcze delikwenta wylegitymować. I tu się kłania RODO. Chyba kupię sobie procę i zacznę strzelać z grochu. Może wtedy będę miał czystą i suchą skrzynkę.
Z tym strzelaniem z procy to oczywiście taki żarcik. Ale jak naprawdę można z tym walczyć? Zdjąć skrzynkę? Wtedy będę miał wszystkie ulotki na podwórku, a to jeszcze gorzej. Ogrodzenie pod elektrycznym pastuchem? To też żadne rozwiązanie. Groźny pies który swoimi gabarytami i skocznością wystraszy ulotkarza na amen? To też odpada. Więc pytam jak z tym walczyć, aby walka była skuteczna?