Darmowe testy w kierunku HIV można zrobić w Punktach Konsultacyjno – Diagnostycznych, które są w każdym większym mieście. Lista punktów wraz z adresem jest dostępna na stronie Krajowego Centrum ds. AIDS. W zależności od stanu finansowania punktów można liczyć na dodatkowe badania. Warto byłoby wykonać prócz testu na obecność HIV, przesiewowy test w kierunku kiły. Syfilis wbrew pozorom nie jest reliktem poprzedniej epoki. Na podstawie danych epidemiologicznych można stwierdzić, że ma się całkiem dobrze 1.
Badanie na HIV w PKD jest darmowe. W popularnych laboratoriach należy zapłacić za test IV generacji od 25-50 zł. Wykonanie testu prywatnie nie jest anonimowe, ale ma tę przewagę, że w niektórych firmach można uzyskać dostęp do wyniku za pośrednictwem Internetu. Czas między pobraniem krwi a dostaniem wyniku potrafi zamknąć się w ciągu 8 godzin. Niestety takiego ekspresowego tempa nie ma w PKD, gdzie na odbiór wyniku trzeba przyjść osobiście po 2-3 dniach.
Wynik dodatni testu przesiewowego nie powinien być wydany w ręce pacjenta. Dzieje się tak ze względu na możliwość otrzymania wyniku fałszywie dodatniego, czyli takiego, który mówi „masz HIV”, ale w rzeczywistości go nie posiadasz. Chcąc uniknąć takiego błędu należy wynik dodatni potwierdzić bardziej zaawansowanymi technikami. W tym celu wykorzystuje się metodę western – blot. Dopiero pozytywny wynik obu tych testów uprawnia do stwierdzenia, że dana osoba jest zakażona wirusem HIV. Badanie krwi za pomocą PCR pod kątem RNA wirusa HIV jest zarezerwowane dla matek w ciąży, noworodków i kontroli poziomu wiremii u osób ze stwierdzonym zakażeniem.
Jedyne osoby, które powinny być poinformowane o zakażeniu to byli i aktualni partnerzy seksualni. Pozostałe osoby jak rodzina czy przyjaciele nie muszą o tym fakcie wiedzieć. Zwłaszcza, że społeczeństwo reaguje alergicznie na ludzi z HIV. Kolejna pula stygmatyzacji i wytykania palcami nie przyniesie nic dobrego.
Poinformowanie aktualnych partnerów o nosicielstwie HIV ma również znaczenie prawne:
Art. 161. Narażenie na zarażenie
§ 1. Kto, wiedząc, że jest zarażony wirusem HIV, naraża bezpośrednio inną osobę na takie zarażenie,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Od około 40 lat choroby zakaźne nie są priorytetem dla państwa. Skutkiem zaniedbywania tej gałęzi medycyny jest nie tylko brak lekarzy, którzy mogą sprawnie diagnozować i leczyć te choroby, ale również mniejsze finansowanie PKD. Zdecydowanie mniej kosztochłonne jest wyposażenie kogoś w PrEP niż dożywotnie utrzymywanie w ryzach replikacji wirusa HIV u osób zakażonych.
Choroby przenoszone drogą płciową, ze względu na fakt, że związane są z seksualnością człowieka wzbudzają dużo emocji. Można spotkać się z poglądami, że jeżeli ktoś zaraził się np. rzeżączką to musi prowadzić rozwiązłe życie seksualne. Chociaż w rzeczywistości może tak nie być. Jednak w tej dziedzinie życia bardzo łatwo nadać komuś etykietę. Oczywiście jest to zniekształcenie poznawcze, błąd w logicznym myśleniu oparty o nabyte schematy poznawcze. Wypowiadanie się na temat innych osób w oparciu o myśli automatyczne nie jest zbyt światłe, ale powszechnie spotykane.
PrEP może brać każdy, kto nie jest nosicielem HIV, nie ma czynnej infekcji innym STD oraz ma zdrowe nerki. Potencjalna pula osób, które mogą stosować profilaktykę jest bardzo duża. Istnieją jednak wskazania, które szczególnie powinny pchnąć nas do zastanowienia się czy przypadkiem nie warto zacząć się chronić. Posiadanie partnerki lub partnera HIV+ powinno skłonić do stosowania profilaktyki. Innym wskazaniem jest możliwość dopuszczenia się ryzykownego zachowania seksualnego np. kontakt z osobą o nieznanym statusie serologicznym.
Systematyczne stosowanie PrEP jest związane z 86-97% zmniejszeniem ryzyka transmisji wirusa (Jean-Michel M., et al., 2017)2.
Istnieje taka ewentualność. Zwłaszcza, że sama pigułka nie chroni przed niczym innym niż HIV. W statystykach światowych wyraźnie widać, że rośnie liczba przypadków STD. Jednakże trzeba zadać sobie trud by wykazać zależność między PrEP a wzrostem zachorowań na STD. Póki co pracę sugerują, że nie można łączyć PrEP ze wzrostem zachorowań na STD (McCormack S., et al., 2015)3. Zwłaszcza, że osób przyjmujących PrEP nie jest na tyle dużo by wiązać z nimi zjawisko wzrostu częstotliwości zachorowań na STD.
Arslege
1 GUS - kiła
2. Jean-Michel M., et al., 2017
3 McCormack S., et al., 2015