Miałem o tej porze wrzucić inny wpis, ale jak tylko kolega podał mi link, to nie mogłem o tym nie napisać. Banda patałachów,mówiąc bardzo delikatnie, znana również jako "nasz rząd" (hatfu!), postanowiła podwyższyć kolejne podatki. Tym razem dotyczy to akcyzy na piwo. Przypominam, że politycy Polecieli i Spadli, podwyższyli już opłatę na piwo o 10% rok temu. Tym razem wpadli na pomysł, by zrównać poziom opłaty do poziomu mocnych alkoholi, co w efekcie może spowodować nawet 4-krotny wzrost opodatkowania piwa!
Ustawa uderzy przede wszystkim w małe i średnie browary, których nie będzie stać na zapłacenie tak dużej kwoty. A nawet jeśli będzie stać, to i tak upadną, bo nie będzie klientów na ich wyroby. Tak wygląda pisowskie dbanie o zdrowie i portfele Polaków. Przez wiele lat narzekano na to, że Polacy kupują zbyt tanie alkohole, co wpływa na ich zdrowie i przyczynia się do dodatkowych kosztów dla służby zdrowia na ich leczenie. Teraz, gdy Polacy powoli się uczą, że lepiej jest kupić mniej piw, ale lepszych jakościowo, smakowo i gatunkowo, to rząd postanowił dorzucić kolejny podatek, by sobie dorobić na własnej nieudolności i zniechęcić Polaków do lepszych trunków. Boli mnie to podwójnie, bo w końcu przekonałem się do smaku piwa i zacząłem kupować lepsze browary na weekend. Cena trochę boli, zwłaszcza jak teraz kupuję je dla siebie i dziewczyny (koszt 4 piw to ponad 20-26 zł), ale warto dla lepszego smaku i lepszych składników. Jak znam życie, to podatek zapewne przejdzie równie gładko, co ten od cukru. No chyba, że opór społeczny oraz kompanii piwowarskich będzie dostatecznie mocny. No nic, pewnie trzeba będzie masowo wykupić dużo piw przed podwyżką cen.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/piwo-bedzie-drozsze-szykuje-sie-spora-podwyzka-akcyzy/8dk0tz0,79cfc278