Brak wolności słowa w Hiszpanii

hanki(56)
Published in
#polish
Words
177
Reading
1 min
9y
Listen to this post
~1 min

W kontekście nowelizacji ustawy o IPN sporo mówiło się w ostatnim czasie w Polsce o wolności słowa i wolności wyrażania opinii, nawet tych niepopularnych czy niezgodnych z faktami. Ale nie tylko państwo polskie ma z tym problem, tj. z tym, co mówią ludzie.

Jak się okazuje, państwo hiszpańskie również nie ceni sobie zbyt wysoko (jeśli w ogóle) podstawowego prawa każdej jednostki, jakim jest wolność słowa. Właśnie dziś zapadł wyrok tamtejszego Sądu Najwyższego, skazujący majorkańskiego rapera o pseudonimie Valtònyc na trzy i pół roku więzienia za słowa, które znalazły się w tekstach jego piosenek, które zamieszczał m.in. w sieciach społecznościowych.

576_1517407682El_raper_Valtnyc,_condemnat_a_tres_anys_i_sis_mesos_de_pres..jpg

Co takiego niegodziwego znalazło się zdaniem hiszpańskiego SN w jego twórczości? W wyroku stwierdzono, że były to: nobilitowanie terroryzmu (usprawiedliwianie działań ETA), kalumnie pod adresem Korony i obraza majestatu (obrażanie króla i jego rodziny).

Wyrok dotyczy utworów takich, jak ten. Komu nie jest obca mowa, którą posługuje się autor, niech sam oceni, czy za śpiewanie takich tekstów powinno się trafiać za kratki.

Brak wolności słowa w Hiszpanii | Ecency