Wieści z Bergamo

Words
159
Reading
1 min
Listen
Play
6y

Chyba już kiedyś pisałem, że dzięki grze Soviet City, do której robiłem muzykę, całkiem sporą grupę moich słuchaczy stanowią Włosi. De facto największą po Polakach. Dziś jeden z nich odezwał się do mnie na Instagramie. Wywiązała się rozmowa. I korzystając z okazji zapytałem go o sytuację we Włoszech. Okazało się, że mieszka w Bergamo, czyli w epicentrum pandemii. Na pytanie, co sądzi o teoriach, że wirusa nie ma odpisał:

Delfiny wróciły do pustych włoskich portów, króliki pojawiły się na placach zabaw w Mediolanie, ryby wróciły do kanału w Wenecji, który się oczyścił, a mój dziadek niestety umiera na koronawirusa, no i nawet nie będę mógł wziąć udziału w jego pogrzebie, bo jest totalna kwarantanna, jak w Chinach.

IMG_3701.jpg

Kraków. Dziwna kolejka do poczty.

PS. Jak na razie jedyną osobą z koronawirusem jaką znam osobiście jest darties@darties. I mam nadzieję, że tak pozostanie. Wczoraj wrzucił on na Steema film (przeprowadzki na Hive pewno nie zauważył), w którym opowiada o swojej chorobie.

Wieści z Bergamo | Ecency