Powiecowe refleksje

hallmann(79)
Published in
KBK
Words
231
Reading
2 min
Listen
Play
5y

img_1204_1.jpg

Po sobotnim wiecu czułem lekki zawód. Moje oczekiwania były zbyt wielkie. Liczyłem na jakieś przełomowe decyzje, a tu nic takiego się nie wydarzyło. Agenda była długa i porządne przepracowanie wszystkich kwestii okazało się niemożliwe. Nie oznacza to jednak, że wiec był bezowocny. Sama rozmowa była dla mnie bardzo ważna (w tym czytanie prezentacji przygotowanej przez wierzbik@wierzbik'a) i ostatecznie doprowadziła mnie do ważnych refleksji ustrojowych.

Jeszcze rok temu moje wyobrażenie roli namiestnika sprowadzało się do administrowania i realizowania woli społeczności. Tak to widziałem. Zapewne wynika to z remontowego przemęczenia i chęci zrzucania z własnych pleców dużej części odpowiedzialności za Królestwo. Koncepcja oddolnego zarządzanie nie do końca jednak działa. Dowodem na to jest choćby liczba wniosków, które się pojawiły przez ostatni rok. Równe dwa. W planowanym projekcie konstytucji zamierzam wziąć to pod uwagę. Piszę "zamierzam", bo w sobotę uświadomiłem sobie, że niestety na wiecach jej nie napiszemy. Muszę więc zacząć ten proces sam. Na szczęście sporo kwestii mam już przemyślanych. Ogólne założenia są następujące:

  1. Ograniczenie formy głosowania SMS-owego tylko do zmiany konstytucji.
  2. Inicjatywa ustawodawcza dla każdego i proces głosowania oparty o Hive.
  3. Możliwość delegowania komuś swojego głosu.
  4. Szerokie prerogatywy namiestnika.
  5. Wiec jako organ doradczy.

Jako, że jestem zwolennikiem bardzo zwięzłych ustaw zasadniczych, to konstytucję KBK ograniczyłbym do zapisania fundamentalnych kwestii takich jak ogólne zasady systemowe, podejmowanie decyzji i zakres władzy. Na dniach planuję się za to zabrać. Ewentualne sugestie można pisać w komentarzach.

Powiecowe refleksje | Ecency