Robiąc wczoraj porządki trafiłem na koszulki, które kiedyś zamówiłem, aby dodać je do listy nagród rycarowych. No i trafiłem na jedną z napisem CHROŃMY LASY A ONE OCHRONIĄ NAS. Jest to hasło, którym przed laty starałem się łączyć patriotyzm i ekologię. Ale dlaczego o tym w ogóle wspominam? Otóż 18 lat temu spotykało się ono często z krytyką, że technika wojskowa poszła tak do przodu, że partyzantka (a tym samym hasło) nie ma sensu, bo noktowizory i w ogóle.
Ciekaw jestem co dziś powiedzieli by ci mądrale. Minęły bowiem (prawie) dwie dekady i okazuje się, że lasy chronią jeszcze bardziej niż kiedyś. Sztuka wojenna zmieniła się tak bardzo, że tam gdzie jest szczere pole i nie ma w ogóle drzew tam często jest pewna śmierć...