Wczorajsza sobota była chyba rekordowa jeśli chodzi o liczbę nowych osób na planszówkach. Większość dowiedziała się z Facebooka, 4 osoby przyszły bo polecił im znajomy, po 1 z Instagrama i GPT (AI zasugerował KBK jako dobre miejsce do spędzenia czasu). Z plakatów nikt nie przyszedł, ale wciąż je robię (i wywieszam w nocy z soboty na niedzielę), bo nie widzę innej drogi, aby dotrzeć jakoś do ludzi z sąsiedztwa. Uważam, że jest to bardzo ważne, bo takie osoby są domyślnymi odbiorcami miejsc trzecich.
Swoją drogą cieszy mnie fakt, że wypracowaliśmy kilka nowych formatów (np. Spotkania poza Matrixem) i bez większego problemu udało się ułożyć tygodniowy plan. Praktyka pokazała, że regularność wydarzeń jest bardzo ważna.
A tymczasem ostatni tydzień sierpnia. Jeśli chodzi o frekwencję, to prawdopodobnie uda się polepszyć wynik sprzed roku (788). Na ten moment jest 610 wizyt, więc brakuje 179. Jeśli chodzi o finanse, to jest zdecydowanie lepiej niż w ubiegłym roku. Już teraz wynik jest lepszy (7647 zł vs 6335 zł). Choć nie jest przesądzone, czy uda się dobić do 10K.