Zrobiło się jesiennie. Temperatura spadła do kilkunastu stopni. Dzień robi się coraz krótszy. Wciąż jednak zachód Słońca w roboczym tygodniu pozostaje poza moim zasięgiem. No chyba, że ktoś weźmie dyżur (tak jak wczoraj) i mogę trochę dłużej pobyć w domu.
A spektakle za oknem w okolicach golden hour zwykle mam przednie...