To był wtorek z Briszkotem. Popołudniu, w drodze do Królestwa, odebrałem karty do Skata (wzór tradycyjny). Wrota otworzyłem przed 15.00. Czekając na ludzi spisałem zasady. Po 17.00 zjawiła się Katrine z Rygi. Potem dołączyła i
. I tak rozpoczęła się seria rozgrywek, podczas której przetestowaliśmy wariant z czterema kartami na ręce. To była dobra zmiana - większy wachlarz możliwości, łatwiejsze planowanie. Teraz trzeba wymyślić jakąś nową nazwę, bo Briszkot to jedynie nazwa robocza. Chyba ogłoszę jakiś konkurs.
Przy okazji testowania Briszkota przypomniało mi się, że dobrze byłoby się w końcu zabrać za dokończenie i ponowne wydanie karcianki "Żołnierze Wyklęci". Nowe zasady są gotowe. Trzeba je tylko przetestować. Jeśli w trakcie rozgrywek nie wyjdą żadne "bugi", to można wydrukować nową instrukcję i wio. Gra byłaby dostępna tylko za rycary, co wzmocniłoby ekonomię KBK. Byłoby to nawet wskazane, bo dziś przyszła informacja, że czynsz wzrósł (pandemia nie zamroziła stawek). A zatem jeszcze trudniej będzie załatać dziurę budżetową.