22 lutego

Words
119
Reading
1 min
Listen
Play
6y

Dziś w Tatrach był wyjątkowo słoneczny dzień. Gdyby nie gruba warstwa śniegu, to stwierdziłbym nawet, że wiosenny. Skorzystaliśmy z foggymeadow@foggymeadow z tych warunków i wybraliśmy się przed południem na Halę Gąsienicową. Niestety już na początku zepsuła się karta w aparacie, więc wielu dobrych zdjęć nie przywiozę. Niestety. Mam za to całkiem sporo polaroidów...

img_8810.jpg

img_8811.jpg

img_8812.jpg

img_8813.jpg

img_8814.jpg

img_8815.jpg

img_8816.jpg

img_8817.jpg

img_8818.jpg

img_8820.jpg

img_8821.jpg

img_8823.jpg

img_8824.jpg

img_8825.jpg

img_8827.jpg

img_8826.jpg

img_8828.jpg

img_8829.jpg

img_8830.jpg

img_8832.jpg

img_8831.jpg

W schronisku ludzi było jak mrówków. Zjedliśmy z Agą zupę na zewnątrz (pomidorowa wyśmienita!) i zagraliśmy z Briszkota.

img_8833.jpg

Wracaliśmy niebieskim szlakiem, co było dobrym wyborem, bo bez raków zejście żółtym byłoby dość trudne.

img_8834.jpg

img_8836.jpg

img_8835.jpg

img_8837.jpg

img_8838.jpg

img_8839.jpg

img_8840.jpg

img_8842.jpg

img_8843.jpg

img_8846.jpg

img_8844.jpg

img_8847.jpg

img_8848.jpg

Wieczorem zajrzeliśmy na Krupówki. Przed jedną z restauracji była bardzo długa kolejka. „Ciekawe co za specjały tam podają” - zapytałem foggymeadow@foggymeadow. Okazało się, że... są po prostu otwarci i można usiąść w środku.

img_8849.jpg

img_8850.jpg

img_8851.jpg

22 lutego | Ecency