Kronikarski obowiązek każe mi odnotować, że kolejny krok został postawiony i przekroczyłem poziom 129K HP. To wciąż niewiele, jeśli porównamy to ze stanem posiadania wielorybów. Wystarczająco jednak, aby Marky zamiast 10. miejsca na liście witnessów zajmował miejsce 11. (oby jak najdalsze) i aby trochę mniej HBD wydawanych było z DHF. Ot, taką moc ma mój głos.
Niestety w ostatnim miesiącu mój entuzjazm do Hive osiągnął swoje historyczne minimum. I co ciekawe nie za sprawą ceny czy irytujących problemów technicznych, ale wspomnianego już Marky'ego, który zaczął downvote'ować posty @fundacja. I być może przeszedłbym obok tego obojętnie, gdyby nie trzy fakty:
Z mojej perspektywy wygląda to zatem tak: od lat promujemy Hive, polecamy go ludziom i organizacjom, onboardujemy nowych użytkowników, inwestujemy czas i środki, robimy projekty, których nikt nigdy wcześniej nie robił, ale dla jednego dzbana ważniejsze jest, że raporty są zbyt podobne do siebie. W imię czego? Dobra platformy? No to spoko. Efekt jest taki, że aktualne raporty mają wyłączoną monetyzację ale:
Innymi słowy: jedyna polska organizacja pozarządowa aktywna na Hive rozpoczęła proces dezaktywacji. Marky może być z siebie dumny.
Tu najchętniej postawiłbym kropkę, ale gdybym to zrobił, to (znając życie) przez najbliższe dni ciągle ktoś by mnie pytał dlaczego odchodzę z Hive. Chciałbym więc rozwiać ewentualne wątpliwości i oznajmić, że wygaszeniu ulegnie hive'owa aktywność Fundacji oraz cześciowo KBK (stopniowa rezygnacja z RCRT i promocji, która wymaga wysiłku). Prywatnie jednak wciąż zamierzam publikować tu codzienne wpisy. O powodach pisałem wiele razy, ale się powtórzę:
A zatem... następny przystanek: 130K HP.