Dziś czwartek (w dodatku tłusty), więc dzień rozpocząłem od wizyty u dentysty. Tym razem nie było szczepionki, więc się odbyła. Trasa jak zwykle przebiegała przez Cmentarz Rakowicki. Obecnie jest on zasypany śniegiem, co tylko dodaje mu uroku.
Przy okazji odkryłem groby kryptowalutowe z XX wieku. Konkretnie: grobowiec Marcoinów.
Swoją drogą, ciekawe czy gdzieś na świecie ktoś nazywa się Bitcoin. Bo tego, że ktoś nazywa się Hive, to jestem pewien.
A potem jak zwykle - KBK. Dziś było nawet sporo ruchu (jak na obecną sytuację). Najpierw zjawił się , potem
,
i
. Z krótką wizytą wpadł też
razem z członkami jakiejś scholi, którzy przez godzinę ćwiczyli śpiew w głównej sali.
Mając więcej osób na pokładzie udało się nawet zagrać w Briszkota w wariancie dla 5-ciu graczy. Niestety okazał się on najmniej zbalansowany... Cóż, brak 10 kart z Briscoli robi swoje.
Briszkot (nazwa wciąż jest robocza i czekam na lepszą) najlepszy jest w wariancie czteroosobowym, czyli dwóch na dwóch. Dziś w specjalnym zeszycie zaczęliśmy spisywać wyniki. Pozostaną dla potomnych. 11 lutego zapisał się następująco:
| 80 | 20 |
| 67 | 33 |
| 43 | 57 |
| 49 | 51 |
| 83 | 17 |
| Suma: 322 | Suma: 178 |
| 100 | 0 |
| 48 | 52 |
| Suma: 148 | Suma: 52 |
Przy okazji warto odnotować, że po raz pierwszy zdarzył się wynik 100 do 0. Jutro zapewne kolejne rozgrywki. Wrota są otwarte od 16.00. Adres bez zmian.