Cztery części roku: Lato

Words
159
Reading
1 min
Listen
Play
8y

Patrz! Jak na śrzodek wzbiwszy się Nieba
Ogniem tchną żywym Romaki Feba,

Trudno się ukryć, gdzieby upały
Okrutne z gory nie dosięgały.

Pełno wod przed tym płynących rączo
Ledwo się miałkim dnem Rzeki sączą,

A gdzie Koń bystry czasem wpław chodził,
Widziałem iako, leda pies brodził.

Smutne Kwiateczki, że mdłemi ziołki,
Zwiędłe ku ziemi chylą wierzchołki,

Czekaiąc rychło z Rożaney dłoni,
Rosy perłowey Hesper uroni.

Zńiwiarz zemdlony upałem srogiem
Dyszy w południe leżąc pod Brogiem

Zamilkły wdzięczne Ptasząt okrzyki
Tylko się wchrostach swarzą koniki.

Często skopcone mglistemi kiry
Ciska grad Niebo, i ogień szczery,

Dnia za chmurami nie widać we dnie,
Wszystko stworzenie od trwogi blednie

A ia pod moim słomianym dachem
Scarym się wesoł posilam Bachem,

Niechay się Niebo, iako chce sroży,
Czystego sorta, nic nie zatrwoży.


MAGAZYN WESOŁYCH I MORALNYCH ZABAW
CZYLI ZBIOR GŁADKICH WIERSZOW, DOWCIPNYCH POWIESCI, ZARTOW, ANEGDOTOW, ARYI, PIESNI SWIATOWYCH I INNYCH CIEKAWYCH WYDARZENIOW
W Wilnie 1812 Roku.


Tekst w domenie publicznej.


Cztery części roku: Lato | Ecency