(Leon Wyczółkowski- Stańczyk)
Witam
Zastanawiałem się jak się przedstawić i najlepiej chyba będzie: „Cześć, nie umiem pisać”.
Dlaczego?
Od kilku lat ciągnie mnie, żeby coś napisać, żeby podzielić się tym co w mojej głowie, żeby zderzyć to z rzeczywistością i w końcu dowiedzieć się czy jest to coś warte, a więc jestem!
Ale od początku.
Napisałem kilkadziesiąt „pół-tekstów” do szuflady, czasem bywały to długie eseje, gdzie wchodząc w piątą dygresje dygresji gubiłem wątek tak mocno, że tekst porzucałem nie skończony, obawiając się, że kończąc wątki musiałbym napisać cykl kilkunastu artykułów.
Czasem były to wpisy na kilka linijek, ale te porzucałem, bo siadając do pisania czułem „O to jest odkrywcze!” a po napisaniu, bliżej mi było do stanu „Ale banał...”
Niekiedy wychodził tekst moralizatorski, albo taki, z którego wynikałoby, że wiem o czym mówię. Podobał mi się przez pierwszą dobę, później podpadał pod kategorie tych najbardziej przeze mnie nie lubianych.
Rzadko udało napisać się coś dobrego, a jak się już przytrafiło, to szybko orientowałem się, że nie pisałem sobą (sic). Pisałem kimś innym, pisałem autorem ostatniej przeczytanej książki, pisałem Sołżenicynem, Braunem, Michalkiewiczem czy innym publicystom, którego udało mi się ostatnio przeczytać...
Zdarzały się nawet akty strzeliste! Po połączeniu kilku słów ze sobą z piersi wyskakiwało „Starczy!”
Za każdym razem było „już prawie”, ale jednak to nie było to. Dlatego założyłem konto tutaj i aktywowałem bloga (wrzucę link w innym wpisie, jak go ogarnę) może Wy pomożecie mi poprawić moje ekhm... umiejętności... ekhm.
Skąd pomysł?
@hallmann. Tutaj mógłbym zakończyć, ale troszkę rozwinę. Na Twórczość w postaci najpierw materiału z Inflant, później BWSP, następnie Afrykańskiego muzykanta „Kondominium” (Absolutnego hitu na moim roku na studiach) aż po soundtrack z „Soviet City” i w końcu materiały z KBK natrafiałem ustawicznie przez ostatnie lata, skąd trafiłem na HIVE, poczytałem, pooglądałem i zostanę, kto wie na jak długo. (Tutaj jest jeszcze kilka wątków, ale niech na razie zostaną tajemnicą, niech dojrzeją)
Kto kierowcą jest?
Kamil. Ślązak z dziada- pradziada. Z wykształcenia historyk, z zamiłowania myśliciel-gawędziarz (chociaż „Mówię niewiele, chętniej słucham” to i zdarza się przegadać całą noc) Hobbystycznie chwytam się wszystkiego: robię wina, nalewki, przymierzam się do piwa, wędzę szyneczki, kaleczę stolarski fach, jednego dnia zachwycam się matematyką, drugiego filozofią starożytnych a trzeciego oglądam jak działają silniki Stirlinga i jak montuje się własną elektrownie wiatrową-samoróbkę, żeby czwartego budować budkę lęgową dla nietoperza i myśleć, jak zwabić bociana, żeby założył gniazdo na moim dachu... Ach no i remontuje 140 letni dom.
Cel.
Mógłbym nadal pisać do szuflady, mógłbym sam próbować pisać coraz lepiej, ale po pierwsze skąd wiedziałbym, że piszę „coraz lepiej” a po drugie nikt by tego nie widział, a za jakiś czas ktoś by to znalazł i rozpalił tym pewnie w piecu. Stąd cele są dwa: po pierwsze nauczyć się lepiej pisać, znaleźć najbardziej odpowiadającą mi formę (czy to felietony, eseje, luźne wpisy etc.)
Po drugie rzucać myśli. „A Ty siej, a nuż coś wyrośnie” będę rozsiewał pomysły gdzie się da, może ktoś taką myśl podniesie, zaopiekuje się nią i rozwinie? Lepsze to niż stara szuflada (albo stary folder na dysku).
Treść.
Mam zarys kilkunastu artykułów, kilka serii (temat przewodni i pomniejsze wpisy w częściach) Piszę też książkę, i jestem na etapie zbierania materiałów i czasem się perełka trafi, więc ciekawostki historyczne też się pojawią. Poza tym światopoglądowe, historyczne, społeczne, ideowe etc. Nie mam jednego konika, ale może z czasem się wyklaruje.
Pomoc.
Tutaj na scenie wchodzicie Wy, cali na biało. Platformę dopiero poznaję, czytam wpisy, orientuje się co i jak działa, ale bez pomocy zajmie mi to o wiele więcej czasu, stąd mam kilka pytań.
Na razie tyle, mało emocji w tym poście, i jakoś nie ma duszy, ale piszę go na szybko, by zdążyć opublikować 1 października (taka fajna data żeby zacząć coś nowego) a od rana zrzucałem tynk z sufitu i sprzątałem. Resztę w komentarzach i kolejnych wpisach. Niech się Wam wiedzie!