Nie ma to jak powrót do pracy po 5 dniach wolnego. W sumie to już zaczynałem tęsknić i nie mogłem się doczekać powrotu. Dzisiaj prawie wszyscy wzięli jeszcze urlopy i hala była prawie cała pusta, tylko dwóch nas było. Trochę się dzisiaj nagimnastykowaliśmy i robiliśmy na dwóch stanowiskach naraz, ale było fajnie.
Mam tylko nadzieję, że jutro będzie luźniejszy dzień w robocie, bo to ostatni dzień w roku. Plan pewnie na cały rok już wykonany i chociaż w ten dzień dadzą nam trochę dychnąć.